<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: Jak trenować do ultramaratonu rowerowego	</title>
	<atom:link href="https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/</link>
	<description>Trasy rowerowych wycieczek, opisy miejsc wartych zobaczenia, porady sprzętowe. Gravele, bikepacking, wyścigi ultra.</description>
	<lastBuildDate>Wed, 13 Oct 2021 18:08:57 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: mamba		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8841</link>

		<dc:creator><![CDATA[mamba]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 13 Oct 2021 18:08:57 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8841</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8833&quot;&gt;Pawel&lt;/a&gt;.

Tak, realizowałam jeden z planów. Będzie jutro podsumowanie na FB.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8833">Pawel</a>.</p>
<p>Tak, realizowałam jeden z planów. Będzie jutro podsumowanie na FB.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Pawel		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8833</link>

		<dc:creator><![CDATA[Pawel]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 06 Oct 2021 16:16:32 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8833</guid>

					<description><![CDATA[Realizowałaś może jakiś plan z way2champ przed tym sezonem? Planujesz jakieś podsumowanie efektów planu treningowego z tego sezonu? Planujesz realizować jakiś plan przed przyszłym sezonem?]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Realizowałaś może jakiś plan z way2champ przed tym sezonem? Planujesz jakieś podsumowanie efektów planu treningowego z tego sezonu? Planujesz realizować jakiś plan przed przyszłym sezonem?</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mamba		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8256</link>

		<dc:creator><![CDATA[mamba]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2021 11:00:36 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8256</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8252&quot;&gt;Wilk&lt;/a&gt;.

50 tyś to jest dla mnie kosmos :)
Ale i też porównywanie takich ultrasów do tych co jadą Wisłę trochę nie ma sensu. To tak, jak teraz wszyscy zaczynają morsować, ale różne style morsowania są ;) Dobrze, że taka Wisła jest bo ludzie się zjawiają a potem niektórzy idą dalej. Od zawsze gadało się, że nie XTRy napędzają rowery, ale jak ktoś ma kasę, to czemu nie. Może ma aż taką kasę, że jak się zajawi, to zostanie sponsorem i wpłynie na rozwój tej działki kolarstwa. 

Fajnie, że piszesz i pokazujesz różne punkty widzenia. Tak, jak wspomniałeś najważniejsze, by mieć z tego fun i do niczego się nie przymuszać (no może poza niespaniem i nabijaniem kolejnych kilometrów :)) 
Taki trening na trenażerze też potrafi dawać fajną zabawę. A i głowa się ćwiczy, bo pomimo wszystkich ułatwień w postaci Zwifta i innych gier, to jednak spędzić dwie godziny w miejscu nie jest łatwe :))]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8252">Wilk</a>.</p>
<p>50 tyś to jest dla mnie kosmos :)<br />
Ale i też porównywanie takich ultrasów do tych co jadą Wisłę trochę nie ma sensu. To tak, jak teraz wszyscy zaczynają morsować, ale różne style morsowania są ;) Dobrze, że taka Wisła jest bo ludzie się zjawiają a potem niektórzy idą dalej. Od zawsze gadało się, że nie XTRy napędzają rowery, ale jak ktoś ma kasę, to czemu nie. Może ma aż taką kasę, że jak się zajawi, to zostanie sponsorem i wpłynie na rozwój tej działki kolarstwa. </p>
<p>Fajnie, że piszesz i pokazujesz różne punkty widzenia. Tak, jak wspomniałeś najważniejsze, by mieć z tego fun i do niczego się nie przymuszać (no może poza niespaniem i nabijaniem kolejnych kilometrów :))<br />
Taki trening na trenażerze też potrafi dawać fajną zabawę. A i głowa się ćwiczy, bo pomimo wszystkich ułatwień w postaci Zwifta i innych gier, to jednak spędzić dwie godziny w miejscu nie jest łatwe :))</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mamba		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8254</link>

		<dc:creator><![CDATA[mamba]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2021 09:05:43 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8254</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8253&quot;&gt;Wojtek G.&lt;/a&gt;.

W komentarzu do filmu na YouTube jest link do przykładowego planu.
W ramach wywiadu z Arkiem Kogutem była możliwość przetrenowania dwóch tygodni.
Zobacz, może jeszcze jest aktywny.
Treningi możesz robić według tętna, więc nie jest potrzebny super sprzęt, tylko prosty pulsometr.
Podobnie z rowerem. Wszystko wykonujesz albo na dworze albo na trenażerze. 
Na trenażerze oczywiście organizacyjnie jest to łatwiejsze.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8253">Wojtek G.</a>.</p>
<p>W komentarzu do filmu na YouTube jest link do przykładowego planu.<br />
W ramach wywiadu z Arkiem Kogutem była możliwość przetrenowania dwóch tygodni.<br />
Zobacz, może jeszcze jest aktywny.<br />
Treningi możesz robić według tętna, więc nie jest potrzebny super sprzęt, tylko prosty pulsometr.<br />
Podobnie z rowerem. Wszystko wykonujesz albo na dworze albo na trenażerze.<br />
Na trenażerze oczywiście organizacyjnie jest to łatwiejsze.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wojtek G.		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8253</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wojtek G.]]></dc:creator>
		<pubDate>Wed, 27 Jan 2021 07:23:26 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8253</guid>

					<description><![CDATA[Ja chętnie zobaczyłbym przykładowy tygodniowy plan takiego treningu...wiele osób o tym pisze, firmy się reklamują, że robią gotowe programy, dedykowane pod dystanse itd. a do końca nie wiesz za co płacisz...co będziesz robił, jakie ćwiczenia itp. ...może się okazać, że po zakupie musisz dokupić sprzętu wartości roweru bo tak są rozpisane treningi.
A co do treningu...zawsze warto - chociażby po to, żeby się pewniej czuć na takiej imprezie jak ultra. Zwłaszcza jak jedziesz pierwszy raz.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Ja chętnie zobaczyłbym przykładowy tygodniowy plan takiego treningu&#8230;wiele osób o tym pisze, firmy się reklamują, że robią gotowe programy, dedykowane pod dystanse itd. a do końca nie wiesz za co płacisz&#8230;co będziesz robił, jakie ćwiczenia itp. &#8230;może się okazać, że po zakupie musisz dokupić sprzętu wartości roweru bo tak są rozpisane treningi.<br />
A co do treningu&#8230;zawsze warto &#8211; chociażby po to, żeby się pewniej czuć na takiej imprezie jak ultra. Zwłaszcza jak jedziesz pierwszy raz.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wilk		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8252</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wilk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2021 19:09:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8252</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8247&quot;&gt;mamba&lt;/a&gt;.

Ależ ja nie mówię, że prosi nie mieliby szans. Ale wcale nie jest oczywiste przełożenie wyniku z krótkiej trasy na długą. Pros jest przyzwyczajony do pełnego wsparcia, super-regeneracji, to jest zupełnie inna bajka, jak trzeba jedzenie kupować w sklepach, albo dojeżdżasz na stację w nocy, a tam tylko nieśmiertelne hot-dogi ;). I taki pros wyniki w ultra będzie miał dopiero wtedy jak opanuje całą resztę, a to nie jest takie proste, to też wymaga dużo treningu. Ale tego nigdy nie zobaczymy, do ultra to mogą wchodzić co najwyżej nieliczni byli prosi, kochający przygodę. Bo pros z założenia ściga się dla pieniędzy, a w ultra to się tylko ładuje kupę własnej kasy i zysków z tego nie ma żadnych ;)). Jedyną nagrodą jest własna satysfakcja.

To co różni wyścigi krótkie od długich też się da wytrenować, psychikę też się wykuwa przede wszystkim licznymi doświadczeniami, też i tymi kilometrami zimą. Masz na BS przykład roberta1973, co wali rocznie 50tys km, przy normalnej zawodowej pracy. Nijak nie trenuje, po prostu jeździ dużo i tylko na powietrzu - a jednak na maratonach przyjeżdża zdecydowanie z przodu stawki, nie wygrywa, ale robi dobre wyniki. Ostatni BBT ukończył na Wigry 3 - to pokazuje jego potencjał, na rowerze z 1 biegiem, korbami na kliny, rowerze dającym sylwetkę jak na mieszczuchu zrobił w limicie trasę, której połowa finisherów Wisły na karbonach za 20tys by nie dała rady.


W każdym razie życzę sukcesów w trenowaniu, liczę, że w 2021 Mamba pokaże swój potencjał, jak spuści ze smyczy swoje dodatkowe waty :)) . Masz już sporo doświadczenia, wiesz jak jeździć takie imprezy, więc trening na pewno pomoże poprawić wyniki.

I w tym wszystkim zawsze pamiętajmy, że celem ma być świetna zabawa, bo odnoszę wrażenie, że niektórym trenującym trochę to ucieka, tak się zapamiętują w tej całej &quot;profesce&quot;. Np. obserwuję na Stravie zawodnika ze ścisłej czołówki ultra - od września tylko i wyłącznie trenażer i to prawie codziennie. Efekty to daje bez wątpienia, tylko czy na pewno tylko o te waty na ekraniku komputerka chodzi? ;))]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8247">mamba</a>.</p>
<p>Ależ ja nie mówię, że prosi nie mieliby szans. Ale wcale nie jest oczywiste przełożenie wyniku z krótkiej trasy na długą. Pros jest przyzwyczajony do pełnego wsparcia, super-regeneracji, to jest zupełnie inna bajka, jak trzeba jedzenie kupować w sklepach, albo dojeżdżasz na stację w nocy, a tam tylko nieśmiertelne hot-dogi ;). I taki pros wyniki w ultra będzie miał dopiero wtedy jak opanuje całą resztę, a to nie jest takie proste, to też wymaga dużo treningu. Ale tego nigdy nie zobaczymy, do ultra to mogą wchodzić co najwyżej nieliczni byli prosi, kochający przygodę. Bo pros z założenia ściga się dla pieniędzy, a w ultra to się tylko ładuje kupę własnej kasy i zysków z tego nie ma żadnych ;)). Jedyną nagrodą jest własna satysfakcja.</p>
<p>To co różni wyścigi krótkie od długich też się da wytrenować, psychikę też się wykuwa przede wszystkim licznymi doświadczeniami, też i tymi kilometrami zimą. Masz na BS przykład roberta1973, co wali rocznie 50tys km, przy normalnej zawodowej pracy. Nijak nie trenuje, po prostu jeździ dużo i tylko na powietrzu &#8211; a jednak na maratonach przyjeżdża zdecydowanie z przodu stawki, nie wygrywa, ale robi dobre wyniki. Ostatni BBT ukończył na Wigry 3 &#8211; to pokazuje jego potencjał, na rowerze z 1 biegiem, korbami na kliny, rowerze dającym sylwetkę jak na mieszczuchu zrobił w limicie trasę, której połowa finisherów Wisły na karbonach za 20tys by nie dała rady.</p>
<p>W każdym razie życzę sukcesów w trenowaniu, liczę, że w 2021 Mamba pokaże swój potencjał, jak spuści ze smyczy swoje dodatkowe waty :)) . Masz już sporo doświadczenia, wiesz jak jeździć takie imprezy, więc trening na pewno pomoże poprawić wyniki.</p>
<p>I w tym wszystkim zawsze pamiętajmy, że celem ma być świetna zabawa, bo odnoszę wrażenie, że niektórym trenującym trochę to ucieka, tak się zapamiętują w tej całej &#8222;profesce&#8221;. Np. obserwuję na Stravie zawodnika ze ścisłej czołówki ultra &#8211; od września tylko i wyłącznie trenażer i to prawie codziennie. Efekty to daje bez wątpienia, tylko czy na pewno tylko o te waty na ekraniku komputerka chodzi? ;))</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mamba		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8247</link>

		<dc:creator><![CDATA[mamba]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2021 09:29:58 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8247</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8246&quot;&gt;Wilk&lt;/a&gt;.

Nie wiem jak tam twoja wiedza treningowa, ale trening biegowy i pływacki w dzieciństwie to ogromna baza pod każdy następny sport wytrzymałościowy. Bez tego nie miałaby szans.
Ja nie deprecjonuje wagi odpowiedniego przygotowania się, organizacji, minimalizowania strat na postojach i siły głowy, ale uważam, że jednak przesadzasz i przeceniasz to.
Kiedyś podawałeś przykład startujących prosów. Za mało zawodników wysokiej rangi startuje w takich zawodach by móc to porównywać. Podejrzewam, że mogli zbagatelizować przygotowania. Ale gdyby podeszli do drugiego, trzeciego wyścigu już zupełnie inaczej sytuacja by wyglądała. Problem w tym, że dla zawodowych kolarzy to jednak mało celowe startowanie w tego typu wyścigach. I akurat w cierpieniu to oni  też maja spore doświadczenie :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8246">Wilk</a>.</p>
<p>Nie wiem jak tam twoja wiedza treningowa, ale trening biegowy i pływacki w dzieciństwie to ogromna baza pod każdy następny sport wytrzymałościowy. Bez tego nie miałaby szans.<br />
Ja nie deprecjonuje wagi odpowiedniego przygotowania się, organizacji, minimalizowania strat na postojach i siły głowy, ale uważam, że jednak przesadzasz i przeceniasz to.<br />
Kiedyś podawałeś przykład startujących prosów. Za mało zawodników wysokiej rangi startuje w takich zawodach by móc to porównywać. Podejrzewam, że mogli zbagatelizować przygotowania. Ale gdyby podeszli do drugiego, trzeciego wyścigu już zupełnie inaczej sytuacja by wyglądała. Problem w tym, że dla zawodowych kolarzy to jednak mało celowe startowanie w tego typu wyścigach. I akurat w cierpieniu to oni  też maja spore doświadczenie :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wilk		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8246</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wilk]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 26 Jan 2021 08:46:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8246</guid>

					<description><![CDATA[Fiona trenowała wcześniej pływanie czy biegi, ale w kolarstwie miała niewielkie doświadczenie, jeden większy wyścig ultra - i z tym wszystkim wygrała najbardziej prestiżowy wyścig na świecie, wygrała z mężczyznami. I ona TCR wygrała nie tyle formą fizyczną (choć pod tym względem też jechała wybitnie jak na kobietę) bo w tym elemencie nie brakowało od niej silniejszych, choćby Polaków. Wygrała go wybitną organizacją postojowo-noclegową, tutaj właśnie zyskiwała masę czasu nad konkurencją. A to wymaga przede wszystkim psychiki ze stali, bo tylko osoba ze stalową psychiką jest w stanie wykrzesać z siebie siły tam, gdzie inni muszą stawać. Fizycznie oczywiście była mocna - ale wygrała to na innym polu. 

Bo te wyścigi wymagają bardzo specyficznej konstrukcji psychicznej.  Doskonale to podsumował Kristoff Allegaert, największa gwiazda światowego ultra, zwycięzca trzech TCR, który wygrał wszystkie większe wyścigi ultra w których jechał. Na mecie TCR 2016 (który miałem przyjemność jechać) zapytany o rady dla początkujących powiedział &quot;If you are not well in suffering, physically and mentally - Transcontinental Race is not for you. Because you have to go deep, very deep in this things&quot;. Tutaj link do wywiadu:
https://www.youtube.com/watch?v=3-90Vqn8R0Y&#038;list=PLdDH5EVL-XnLcgbDabl9k5kqhKzNrqP29&#038;index=13&#038;ab_channel=Transcontinental

To jest dla mnie idealna kwintesencja wyścigów ultra. Wygrywają ci co potrafią najwięcej cierpieć, fizycznie i psychicznie.  Bo tacy znajdują w sobie siły by jechać wtedy gdy nic nie idzie, gdy jesteś cały mokry, gdy inni nie wytrzymują i muszą spać 8-10h czekając na dobre warunki czy stają w knajpach. Trening jest do tego jednym z ważnych dodatków, ale osoba osoba słabsza fizycznie, lecz potrafiąca cierpieć zawsze na tego typu wyścigu objedzie mocnego fizycznie kolarza, ale wymiękającego jak się zepsuje pogoda, jak chce się spać czy jeść, jak zdrowie zaczyna szwankować. Ten pierwszy w takiej chwili będzie się toczył dalej, drugi stanie i często strat czasowych szybszą jazdą już nie nadrobi. Widziałem to wiele razy, na wielu wyścigach są ludzie co w pierwszej fazie są daleko z przodu, a także ci co w drugiej fazie ich wyprzedzają, zyskując nie tempem, a tym, że dłużej są w stanie wytrzymać na siodełku.

Czas na siodełku/24h - to jest kluczowy parametr na ultra, wcale nie mniej ważny od FTP i watów na kilogram ;)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Fiona trenowała wcześniej pływanie czy biegi, ale w kolarstwie miała niewielkie doświadczenie, jeden większy wyścig ultra &#8211; i z tym wszystkim wygrała najbardziej prestiżowy wyścig na świecie, wygrała z mężczyznami. I ona TCR wygrała nie tyle formą fizyczną (choć pod tym względem też jechała wybitnie jak na kobietę) bo w tym elemencie nie brakowało od niej silniejszych, choćby Polaków. Wygrała go wybitną organizacją postojowo-noclegową, tutaj właśnie zyskiwała masę czasu nad konkurencją. A to wymaga przede wszystkim psychiki ze stali, bo tylko osoba ze stalową psychiką jest w stanie wykrzesać z siebie siły tam, gdzie inni muszą stawać. Fizycznie oczywiście była mocna &#8211; ale wygrała to na innym polu. </p>
<p>Bo te wyścigi wymagają bardzo specyficznej konstrukcji psychicznej.  Doskonale to podsumował Kristoff Allegaert, największa gwiazda światowego ultra, zwycięzca trzech TCR, który wygrał wszystkie większe wyścigi ultra w których jechał. Na mecie TCR 2016 (który miałem przyjemność jechać) zapytany o rady dla początkujących powiedział &#8222;If you are not well in suffering, physically and mentally &#8211; Transcontinental Race is not for you. Because you have to go deep, very deep in this things&#8221;. Tutaj link do wywiadu:<br />
<a href="https://www.youtube.com/watch?v=3-90Vqn8R0Y&#038;list=PLdDH5EVL-XnLcgbDabl9k5kqhKzNrqP29&#038;index=13&#038;ab_channel=Transcontinental" rel="nofollow ugc">https://www.youtube.com/watch?v=3-90Vqn8R0Y&#038;list=PLdDH5EVL-XnLcgbDabl9k5kqhKzNrqP29&#038;index=13&#038;ab_channel=Transcontinental</a></p>
<p>To jest dla mnie idealna kwintesencja wyścigów ultra. Wygrywają ci co potrafią najwięcej cierpieć, fizycznie i psychicznie.  Bo tacy znajdują w sobie siły by jechać wtedy gdy nic nie idzie, gdy jesteś cały mokry, gdy inni nie wytrzymują i muszą spać 8-10h czekając na dobre warunki czy stają w knajpach. Trening jest do tego jednym z ważnych dodatków, ale osoba osoba słabsza fizycznie, lecz potrafiąca cierpieć zawsze na tego typu wyścigu objedzie mocnego fizycznie kolarza, ale wymiękającego jak się zepsuje pogoda, jak chce się spać czy jeść, jak zdrowie zaczyna szwankować. Ten pierwszy w takiej chwili będzie się toczył dalej, drugi stanie i często strat czasowych szybszą jazdą już nie nadrobi. Widziałem to wiele razy, na wielu wyścigach są ludzie co w pierwszej fazie są daleko z przodu, a także ci co w drugiej fazie ich wyprzedzają, zyskując nie tempem, a tym, że dłużej są w stanie wytrzymać na siodełku.</p>
<p>Czas na siodełku/24h &#8211; to jest kluczowy parametr na ultra, wcale nie mniej ważny od FTP i watów na kilogram ;)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: mamba		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8245</link>

		<dc:creator><![CDATA[mamba]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 25 Jan 2021 17:11:45 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8245</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8242&quot;&gt;Wilk&lt;/a&gt;.

Dziękuję za wiele ważnych spostrzeżeń i cennych rad. 
Ostatecznie wiele czynników ma znaczenie.

Przykład Fiony jednak nie jest trafiony, ona ma za sobą treningowe dzieciństwo. Nie ma tak, że coś bierze się z niczego. Bardzo często w różnych dyscyplinach kolarskich pojawiają się takie &quot;osoby z nikąd&quot;, ale potem zawsze wychodzi, że kiedyś już coś wytrzymałościowego trenowały.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8242">Wilk</a>.</p>
<p>Dziękuję za wiele ważnych spostrzeżeń i cennych rad.<br />
Ostatecznie wiele czynników ma znaczenie.</p>
<p>Przykład Fiony jednak nie jest trafiony, ona ma za sobą treningowe dzieciństwo. Nie ma tak, że coś bierze się z niczego. Bardzo często w różnych dyscyplinach kolarskich pojawiają się takie &#8222;osoby z nikąd&#8221;, ale potem zawsze wychodzi, że kiedyś już coś wytrzymałościowego trenowały.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Wilk		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/jak-trenowac-do-ultramaratonu-rowerowego/#comment-8242</link>

		<dc:creator><![CDATA[Wilk]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 24 Jan 2021 14:28:55 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=16631#comment-8242</guid>

					<description><![CDATA[Bardzo wiele zależy tutaj od rodzaju wyścigu ultra. Na 500km znaczenie mocnej nogi jest kluczowe, bez tego się nie zrobi dobrego wyniku. Im wyścig dłuższy tym to znaczenie zaczyna maleć, bo wraz ze zmęczeniem różnice szybkości ze startu robią się coraz mniejsze. I wtedy wchodzą w grę inne cechy, których się typowym treningiem wiele nie zmieni. 

Każdy kto jeździ więcej ultra wie, że kluczem do dobrego wyniku jest czas postojów. Przykładowo Agata Wójcikiewicz pokonała trasę BBT 1008km w 2018 z sumą postojów poniżej 1h (przy kilkunastu obowiązkowych punktach, gdzie trzeba stemplować książeczki) i objechała dzięki temu ileś osób, które miały mocniejszą nogę i większą średnią. I co z tego, że te osoby były od niej mocniejsze kolarsko jak przegrały w elemencie który usystematyzowany trening pomija? A czas postojów to też czas spania, przeczekiwania deszczów - na tych elementach na długiej trasie wygrywa się godziny. Ktoś kto wali zimą tylko interwały na trenażerze - może mieć duże problemy z poradzeniem sobie z trudniejszymi warunkami, a te się nieraz spotyka na trasach, szczególnie długich ultra. Na ostatnich najbardziej prestiżowych i najtrudniejszych ultra w Polsce, czyli MRDP i RTP pogoda dała strasznie w kość, na MRDP prawie doba jazdy w deszczu przy 12-13 stopniach zniszczyła psychicznie i doprowadziła do kontuzji wiele osób, na RTP to już w ogóle był pogodowy armageddon, wielogodzinny deszczy przy 2-3 stopniach, a na Podhalu śnieg, wyścig ukończyło 10% startujących.

Nie trenując systematycznie na 1 punkcie kontrolnym na RTP byłem koło 20 miejsca, bo wszyscy mocni będąc na świeżo ostro cisnęli, na drugim PK jadąc tym samym tempem byłem czwarty - bo pogoda wykończyła wiele nieprzygotowanych osób. I pytanie jaki trening był skuteczniejszy na taki wyścig? Interwały na trenażerze, czy przejeżdżenie całej zimy spokojniejszym tempem?

Też taka sprawa jak radzenie sobie z kontuzjami. To niszczy wiele osób na długich wyścigach i to znowu ciężko wytrenować krótszymi dystansami, tu bardziej procentują długie trasy, niekoniecznie intensywne. I to nie jest tak, że fitting wszystko rozwiąże, żaden fitter nie jest w stanie ocenić jak to będzie po 500km, gdy wszystko zaczyna boleć, gdy tyłek zmusza do cudacznych ustawień na siodełku itd. To też zależy od wyścigu, na takich jak np. Wisła - można bez problemu ukończyć w limicie regularnie śpiąc. Ale już na niejednym wyścigu szosowym limity są dużo bardziej wyżyłowane i bez jechania całej nocy się tego nie ukończy. A zupełnie inne obciążenie dla organizmu daje 1x500km niż 2x250km z odpoczynkiem.


Tak więc temat-rzeka, osobiście uważam, że usystematyzowany trening najbardziej procentuje u osób z dużym doświadczeniem w temacie. Takie osoby mają już świetnie ogarnięte sprawy postojów, są odporne na warunki i ten zysk z szybszej jazdy jest dodatkowym, bardzo pożądanym zyskiem czasowym. A ktoś kto kiepsko stoi z postojami, śpi codziennie - to i tak wyniku nie zrobi, bo dużo więcej straci na spaniu i przeczekiwaniu deszczu niż osoba co ma te sprawy dobrze ogarnięte. 

I bolesna prawda - ogromną rolę odgrywają tu cechy wrodzone. Jeżdżę ultra wiele lat i widziałem niejedną osobę co bez żadnego treningu i bez większego przygotowania ma nogę jak inny trenujący ileś lat. Podobnie takie sprawy jak odporność na brak snu, są ludzie co są w stanie wytrzymać nawet trzy noce bez spania (np. na ostatnim MRDP Zachód i to był koniec września,  12h noc), a są ludzie co nawet pierwszej nocy nie potrafią pociągnąć bez spania. Np. Fiona Kolbinger czy nasza Agata Wójcikiewicz  to takie wrodzone talenty, już bez większego doświadczenia osiągały świetne wyniki, a gdy się wzięły za trening na poważnie - to są w stanie rywalizować z męską czołówką jak równy z równym. A przeciętny człowiek ostro trenując będzie w stanie zaledwie wskoczyć na poziom, który osoba z wrodzonym talentem ma na samym starcie przygody z rowerem.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Bardzo wiele zależy tutaj od rodzaju wyścigu ultra. Na 500km znaczenie mocnej nogi jest kluczowe, bez tego się nie zrobi dobrego wyniku. Im wyścig dłuższy tym to znaczenie zaczyna maleć, bo wraz ze zmęczeniem różnice szybkości ze startu robią się coraz mniejsze. I wtedy wchodzą w grę inne cechy, których się typowym treningiem wiele nie zmieni. </p>
<p>Każdy kto jeździ więcej ultra wie, że kluczem do dobrego wyniku jest czas postojów. Przykładowo Agata Wójcikiewicz pokonała trasę BBT 1008km w 2018 z sumą postojów poniżej 1h (przy kilkunastu obowiązkowych punktach, gdzie trzeba stemplować książeczki) i objechała dzięki temu ileś osób, które miały mocniejszą nogę i większą średnią. I co z tego, że te osoby były od niej mocniejsze kolarsko jak przegrały w elemencie który usystematyzowany trening pomija? A czas postojów to też czas spania, przeczekiwania deszczów &#8211; na tych elementach na długiej trasie wygrywa się godziny. Ktoś kto wali zimą tylko interwały na trenażerze &#8211; może mieć duże problemy z poradzeniem sobie z trudniejszymi warunkami, a te się nieraz spotyka na trasach, szczególnie długich ultra. Na ostatnich najbardziej prestiżowych i najtrudniejszych ultra w Polsce, czyli MRDP i RTP pogoda dała strasznie w kość, na MRDP prawie doba jazdy w deszczu przy 12-13 stopniach zniszczyła psychicznie i doprowadziła do kontuzji wiele osób, na RTP to już w ogóle był pogodowy armageddon, wielogodzinny deszczy przy 2-3 stopniach, a na Podhalu śnieg, wyścig ukończyło 10% startujących.</p>
<p>Nie trenując systematycznie na 1 punkcie kontrolnym na RTP byłem koło 20 miejsca, bo wszyscy mocni będąc na świeżo ostro cisnęli, na drugim PK jadąc tym samym tempem byłem czwarty &#8211; bo pogoda wykończyła wiele nieprzygotowanych osób. I pytanie jaki trening był skuteczniejszy na taki wyścig? Interwały na trenażerze, czy przejeżdżenie całej zimy spokojniejszym tempem?</p>
<p>Też taka sprawa jak radzenie sobie z kontuzjami. To niszczy wiele osób na długich wyścigach i to znowu ciężko wytrenować krótszymi dystansami, tu bardziej procentują długie trasy, niekoniecznie intensywne. I to nie jest tak, że fitting wszystko rozwiąże, żaden fitter nie jest w stanie ocenić jak to będzie po 500km, gdy wszystko zaczyna boleć, gdy tyłek zmusza do cudacznych ustawień na siodełku itd. To też zależy od wyścigu, na takich jak np. Wisła &#8211; można bez problemu ukończyć w limicie regularnie śpiąc. Ale już na niejednym wyścigu szosowym limity są dużo bardziej wyżyłowane i bez jechania całej nocy się tego nie ukończy. A zupełnie inne obciążenie dla organizmu daje 1x500km niż 2x250km z odpoczynkiem.</p>
<p>Tak więc temat-rzeka, osobiście uważam, że usystematyzowany trening najbardziej procentuje u osób z dużym doświadczeniem w temacie. Takie osoby mają już świetnie ogarnięte sprawy postojów, są odporne na warunki i ten zysk z szybszej jazdy jest dodatkowym, bardzo pożądanym zyskiem czasowym. A ktoś kto kiepsko stoi z postojami, śpi codziennie &#8211; to i tak wyniku nie zrobi, bo dużo więcej straci na spaniu i przeczekiwaniu deszczu niż osoba co ma te sprawy dobrze ogarnięte. </p>
<p>I bolesna prawda &#8211; ogromną rolę odgrywają tu cechy wrodzone. Jeżdżę ultra wiele lat i widziałem niejedną osobę co bez żadnego treningu i bez większego przygotowania ma nogę jak inny trenujący ileś lat. Podobnie takie sprawy jak odporność na brak snu, są ludzie co są w stanie wytrzymać nawet trzy noce bez spania (np. na ostatnim MRDP Zachód i to był koniec września,  12h noc), a są ludzie co nawet pierwszej nocy nie potrafią pociągnąć bez spania. Np. Fiona Kolbinger czy nasza Agata Wójcikiewicz  to takie wrodzone talenty, już bez większego doświadczenia osiągały świetne wyniki, a gdy się wzięły za trening na poważnie &#8211; to są w stanie rywalizować z męską czołówką jak równy z równym. A przeciętny człowiek ostro trenując będzie w stanie zaledwie wskoczyć na poziom, który osoba z wrodzonym talentem ma na samym starcie przygody z rowerem.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
