<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?><rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	
	>
<channel>
	<title>
	Komentarze do: kobiecość vs enduro	</title>
	<atom:link href="https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/</link>
	<description>Trasy rowerowych wycieczek, opisy miejsc wartych zobaczenia, porady sprzętowe. Gravele, bikepacking, wyścigi ultra.</description>
	<lastBuildDate>Mon, 26 Oct 2015 15:45:00 +0000</lastBuildDate>
	<sy:updatePeriod>
	hourly	</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>
	1	</sy:updateFrequency>
	<generator>https://wordpress.org/?v=7.0</generator>
	<item>
		<title>
		Autor: Dorota Juranek		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4056</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dorota Juranek]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 26 Oct 2015 15:45:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=1891#comment-4056</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4055&quot;&gt;Lusi&lt;/a&gt;.

Ooooo tak. Wakacje we Włoszech, słońce, ciepełko i lans na stylowym rowerze brzmią bardzo dobrze. 
Niestety, w moim przypadku też droga do pracy raczej nie sprzyja holenderce i sukienkom. Pozostaje nam więc czekać na lepsze czasy, albo zmienić pracę :)
Dzięki za miłe słowa i trzymam kciuki za częstsze okazje na wspólne z mężem rowerowanie.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4055">Lusi</a>.</p>
<p>Ooooo tak. Wakacje we Włoszech, słońce, ciepełko i lans na stylowym rowerze brzmią bardzo dobrze.<br />
Niestety, w moim przypadku też droga do pracy raczej nie sprzyja holenderce i sukienkom. Pozostaje nam więc czekać na lepsze czasy, albo zmienić pracę :)<br />
Dzięki za miłe słowa i trzymam kciuki za częstsze okazje na wspólne z mężem rowerowanie.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Lusi		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4055</link>

		<dc:creator><![CDATA[Lusi]]></dc:creator>
		<pubDate>Thu, 22 Oct 2015 12:36:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=1891#comment-4055</guid>

					<description><![CDATA[Hmm.... co ja bym, dała za to, żeby móc rowerem jeździć do pracy... 
Wtedy musowo śmigałabym w kieckach na pięknej holenderce z torebką w wiklinowym koszyku. Ale ponieważ do pracy mam 60 km, więc jazda w kiecce na rowerze pozostaje tylko w sferze marzeń, że kiedyś się uda i podczas wakacji najlepiej we Włoszech. Jak jest ciepło wskakuję na mojego diabła w ulubionym stroju, czyli obcisłych spodenkach rowerowych ze spódniczką w komplecie, która daje mi namiastkę właśnie tej kobiecości, do tego rowerowe koszulki z motywem kwiatowym (dawno temu kupiłam taką serię odzieży rowerowej, którą bardzo lubię). Teraz z erą ęduro obserwuję zmianę trendów w odzieży rowerowej. Nie ukrywam, że jest to dla pewna nowość, bo do tej pory śmigałam w obcisłych kolarkach, a tu proszę nowe wzory, fasony i przede wszystkim kolory! Jest w czym wybierać, ale tu muszę się zgodzić, że strojów kobiecych jest zdecydowanie mniej a szkoda. Ostatnio również skorzystałam z męskich szortów męża, bo poza lycrą nie miałam w czym wyskoczyć na ścieżki ET, lans musi być ;-) Jednego jestem pewna, jak dziewczyna ma skill i siłę w nogach, to strój nie gra roli. I tak wzbudzi męski i babski zachwyt. Natomiast wraz z atrakcyjnym strojem niestety nie przybędzie umiejętności, więc trzeba być ostrożnym, żeby nie narazić się na spojrzenie z politowaniem. Obserwując Twoje piękne foty na blogu, myślę że masz idealnie zrównoważone jedno i drugie, że nie powinnaś się martwić o swą atrakcyjność na Tolku tnąc w dół po kamorach i śliskich korzeniach. Wiem co mówię, widzę i słyszę zachwyty nad jednym i drugim :-) Ochraniacze, full face i espedy dodają dodatkowego uroku. Muszę się zaopatrzyć w ochraniacze, bo ze względu na mą słabość do bliskich kontaktów z podłożem i zwichrowane kolana. 
Na Twoim miejscu, jeśli masz w miarę blisko do pracy, pokusiłabym się na jazdę właśnie tak kobieco, jak na pięknych sesyjnych fotach. A pamiątki na nogach w postaci siniaków, otarć i smaru stanowią dodatkowy atut, że oprócz kobiecego piękna jest w nas jeszcze niesamowita siła i zagadkowa dusza :-) Pozdrawiam

PS. Przepraszam za bałagan wynikły z usuwania komentarzy, to mój pierwszy raz i miałam kłopoty z edycją ;-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hmm&#8230;. co ja bym, dała za to, żeby móc rowerem jeździć do pracy&#8230;<br />
Wtedy musowo śmigałabym w kieckach na pięknej holenderce z torebką w wiklinowym koszyku. Ale ponieważ do pracy mam 60 km, więc jazda w kiecce na rowerze pozostaje tylko w sferze marzeń, że kiedyś się uda i podczas wakacji najlepiej we Włoszech. Jak jest ciepło wskakuję na mojego diabła w ulubionym stroju, czyli obcisłych spodenkach rowerowych ze spódniczką w komplecie, która daje mi namiastkę właśnie tej kobiecości, do tego rowerowe koszulki z motywem kwiatowym (dawno temu kupiłam taką serię odzieży rowerowej, którą bardzo lubię). Teraz z erą ęduro obserwuję zmianę trendów w odzieży rowerowej. Nie ukrywam, że jest to dla pewna nowość, bo do tej pory śmigałam w obcisłych kolarkach, a tu proszę nowe wzory, fasony i przede wszystkim kolory! Jest w czym wybierać, ale tu muszę się zgodzić, że strojów kobiecych jest zdecydowanie mniej a szkoda. Ostatnio również skorzystałam z męskich szortów męża, bo poza lycrą nie miałam w czym wyskoczyć na ścieżki ET, lans musi być ;-) Jednego jestem pewna, jak dziewczyna ma skill i siłę w nogach, to strój nie gra roli. I tak wzbudzi męski i babski zachwyt. Natomiast wraz z atrakcyjnym strojem niestety nie przybędzie umiejętności, więc trzeba być ostrożnym, żeby nie narazić się na spojrzenie z politowaniem. Obserwując Twoje piękne foty na blogu, myślę że masz idealnie zrównoważone jedno i drugie, że nie powinnaś się martwić o swą atrakcyjność na Tolku tnąc w dół po kamorach i śliskich korzeniach. Wiem co mówię, widzę i słyszę zachwyty nad jednym i drugim :-) Ochraniacze, full face i espedy dodają dodatkowego uroku. Muszę się zaopatrzyć w ochraniacze, bo ze względu na mą słabość do bliskich kontaktów z podłożem i zwichrowane kolana.<br />
Na Twoim miejscu, jeśli masz w miarę blisko do pracy, pokusiłabym się na jazdę właśnie tak kobieco, jak na pięknych sesyjnych fotach. A pamiątki na nogach w postaci siniaków, otarć i smaru stanowią dodatkowy atut, że oprócz kobiecego piękna jest w nas jeszcze niesamowita siła i zagadkowa dusza :-) Pozdrawiam</p>
<p>PS. Przepraszam za bałagan wynikły z usuwania komentarzy, to mój pierwszy raz i miałam kłopoty z edycją ;-)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dorota Juranek		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4050</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dorota Juranek]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2015 19:46:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=1891#comment-4050</guid>

					<description><![CDATA[W odpowiedzi do &lt;a href=&quot;https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4049&quot;&gt;metadany&lt;/a&gt;.

No dzięki :) 
Zdecydowanie się zgadzam.]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W odpowiedzi do <a href="https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4049">metadany</a>.</p>
<p>No dzięki :)<br />
Zdecydowanie się zgadzam.</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: metadany		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4049</link>

		<dc:creator><![CDATA[metadany]]></dc:creator>
		<pubDate>Tue, 13 Oct 2015 17:21:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=1891#comment-4049</guid>

					<description><![CDATA[Hm... bez okularów jesteś bardziej kobieca, a oczy ponoć odzwierciedlają duszę.
Fajne podejście do sprawy ale myślę że enduro nie musi być kobiece żeby było dla kobiet. Coś jak z tym że kobiecą się poprostu jest, a enduro jak ubranie, możesz je zmienić :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Hm&#8230; bez okularów jesteś bardziej kobieca, a oczy ponoć odzwierciedlają duszę.<br />
Fajne podejście do sprawy ale myślę że enduro nie musi być kobiece żeby było dla kobiet. Coś jak z tym że kobiecą się poprostu jest, a enduro jak ubranie, możesz je zmienić :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: subuk		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4048</link>

		<dc:creator><![CDATA[subuk]]></dc:creator>
		<pubDate>Mon, 12 Oct 2015 21:33:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=1891#comment-4048</guid>

					<description><![CDATA[Liszaje na girach masz sexy - keep it up :-)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Liszaje na girach masz sexy &#8211; keep it up :-)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
		<item>
		<title>
		Autor: Dorota Juranek		</title>
		<link>https://mambaonbike.pl/kobiecosc-vs-enduro/#comment-4047</link>

		<dc:creator><![CDATA[Dorota Juranek]]></dc:creator>
		<pubDate>Sun, 11 Oct 2015 20:17:00 +0000</pubDate>
		<guid isPermaLink="false">https://mambaonbike.pl/?p=1891#comment-4047</guid>

					<description><![CDATA[Cenię sobie twoje komentarze Michale.
A czy nie fajnie byłoby połączyć obie rzeczy? Być kobiecą i stać na pierwszym miejscu podium?
Może na przyszły rok wymyślę sobie projekt #womenBike&#038;style, gdzie celem będzie pogodzenie tych rzeczy :)]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Cenię sobie twoje komentarze Michale.<br />
A czy nie fajnie byłoby połączyć obie rzeczy? Być kobiecą i stać na pierwszym miejscu podium?<br />
Może na przyszły rok wymyślę sobie projekt #womenBike&amp;style, gdzie celem będzie pogodzenie tych rzeczy :)</p>
]]></content:encoded>
		
			</item>
	</channel>
</rss>
