Rudy Project Spinshield Air to okulary o dość klasycznym, sportowym kształcie, z dużą pojedynczą szybą i lekką, półramkową konstrukcją. W testowanej przeze mnie wersji uwagę przyciągają fotochromowe soczewki o fioletowym zabarwieniu, które dodają całości charakteru.
Na pierwszy rzut oka wszystko się zgadza: jest lekko, nowocześnie i efektownie. Tylko czy w segmencie dużych sportowych okularów, w którym konkurencja jest naprawdę spora, Spinshield Air mają do zaoferowania coś więcej niż dobry wygląd?
Po kilku tygodniach użytkowania mogę powiedzieć, że tak. Za lekką i prostą konstrukcją kryje się kilka dobrze przemyślanych rozwiązań.
Okulary do testów otrzymałam od RUDY PROJECT POLSKA.
Jeśli masz ochotę sprawdzić, jak działają fotochromy, wejdź na testujfotochrom.pl
Dystrybutor nie miał wpływu na wygląd tej recenzji.
Prezentowane opinie są w pełni subiektywne.
Co w pudelku, specyfikacja i ile to kosztuje?
Okulary Spinshield Air są zapakowane dość skromnie.
W pudełku znajdziemy okulary z woreczkiem oraz dodatkowymi noskami.
Nie ma sztywnego pokrowca na okulary – co wydaje się dość dziwnym posunięciem.
Producent na swojej stronie internetowej zwraca uwagę, że opakowania produkowane są z szacunkiem dla środowiska i zrównoważonego rozwoju.
Z jednej strony bardzo ok, bo nie produkujemy niepotrzebnych rzeczy, z drugiej – mimo iż okulary mają super wytrzymałą soczewkę, to chciałabym mieć na nie bezpieczny pokrowiec.
Rudy Project Spinshield Air – cechy charakterystyczne
- soczewka ImpactX Photochromic 2 Laser Purple – duża i szeroka soczewka – wysokość 59 mm, szerokość 147 mm, długość zausznika 125 mm
- zakres przepuszczalności światła: 48-8%
- wyjątkowo lekkie – 26 g
- soczewki bardzo wytrzymałe na uszkodzenia
- brak dolnej ramki – lepsza wentylacja i większe pole widzenia
- nosek i zauszniki w technologii Ergo-Grip, wszystko trzyma się na miejscu
- możliwość montażu wkładek korekcyjnych
Oprawki – kształt i rozmiar
Oprawki w modelu Spinshield Air są smukłe i minimalistyczne. Dzięki temu okulary sprawiają wrażenie bardzo lekkich, a ich niska masa przekłada się na wysoki komfort noszenia. Po chwili praktycznie przestaje się je czuć na nosie. Wrażenie lekkości dodatkowo podkreśla konstrukcja z otwartą dolną częścią, która nadaje okularom nowoczesny i subtelny wygląd.
Nie myślcie jednak, że ta delikatność idzie w parze z mniejszą wytrzymałością. Wręcz przeciwnie. Oprawki od pierwszego kontaktu sprawiają wrażenie solidnych i dobrze wykonanych. Są przyjemne w dotyku i mają w sobie coś, co trudno opisać – z jednej strony wyglądają bardzo lekko, z drugiej dają poczucie trwałości i pewności. Na plus zasługuje również elastyczność ramki. W codziennym użytkowaniu ma to naprawdę duże znaczenie, bo okulary łatwiej znoszą przypadkowe wygięcia podczas zakładania, zdejmowania czy przewożenia.
Całość wykonano z wysoką dbałością o jakość. Nic nie trzeszczy ani nie sprawia wrażenia przypadkowo spasowanego. Zauszniki pracują z przyjemnym, wyraźnie wyczuwalnym oporem, a cały mechanizm budzi zaufanie i daje poczucie obcowania z produktem klasy premium.
Niestety w tym wszystkim jest jednak pewien minus. Choć to w moim odczuciu jeden z węższych modeli marki Rudy Project (dlatego je właśnie wybrałam do testów), to w dalszym ciagu okulary są dość duże i szerokie. Osoby z wąskimi buźkami mogą się nimi nie dogadać.
Delikatne i lekkie oprawki
Duże i szerokie szkło
Dwie wielkości nosków
Szkła
Okulary Spinshield Air dostępne są z różnymi wariantami soczewek. Od klasycznych przyciemnianych po fotochromowe, które automatycznie dostosowują stopień przyciemnienia do warunków oświetleniowych. Niezależnie od wersji wszystkie zapewniają pełną ochronę przed promieniowaniem UV.
W ramach soczewek fotochromowych mamy wybór.
Po pierwsze możemy wybierać spośród trzech kolorów – czarne, czerwone, fioletowe.
Po drugie każdy z kolorów ma wersję klasyczną i lustrzaną.
Testowane przeze mnie okulary miały soczewkę: ImpactX Photochromic 2 Laser Purple z zakresem przepuszczalności światła: 48-8%, ten model charakteryzuje się powłoką lustrzaną oraz filtrem HDR.
Jakość tych szkieł wydaje się naprawdę dobra. Wszystko jest wyraźne, soczewki dają odpowiedni kontrast. Nie widać żadnych zniekształceń i innych artefaktów.
Szerokie pole widzenia to chyba największa zaleta okularów Rudy Project Spinshield Air.
Duża, cylindryczna szyba praktycznie znika z pola widzenia. Podczas jazdy nie ma uczucia patrzenia przez ramkę okularów. Szczególnie docenia się to na technicznych zjazdach albo podczas jazdy gravelem, kiedy wzrok cały czas pracuje i szuka najlepszej linii przejazdu.
Szeroka szyba poprawia także ochronę przed wiatrem i kurzem. Oczy są osłonięte nie tylko z przodu, ale również z boków.
Ważną cechą okularów Rudy Projekt Spinshield Air jest to, że są kompatybilne z wkładkami korekcyjnymi. To jedna z cach, o która bardzo często pytacie w komentarzach.
Wentylacja
Minusem dużej powierzchni szkieł może być słaba wentylacja. Jak na razie nie miałam jednak z tym problemów. Myślę, że delikatne, cienkie oprawki mogą mieć wpływ na lepszy przepływ powietrza pod okularami. By realnie to oceniać trzeba chyba poczekać do jesieni, by mieć odpowiednie warunki do testów.
Okulary zakrywają dużą część twarzy
Fotochrom działa bardzo szybko
To chyba najlepszy model z oferty, dla osób z wąską twarzą.
Rudy Project Spinshield Air – wrażenia z jazdy
Pierwsze wrażenie.
Spinshield Air trudno pomylić z innymi modelami. Duża, szeroka szyba zajmuje praktycznie całe pole widzenia, a delikatne oprawki i brak dolnej ramki sprawia, że okulary wyglądają lekko mimo swoich rozmiarów.
Od razu zwróciłam też uwagę na wagę. Producent podaje zaledwie 26 gramów, co w praktyce naprawdę czuć. To jedne z tych okularów, o których po kilkunastu minutach zwyczajnie przestaje się myśleć.
Lekkość to jedno, ale równie ważne jest to, czy okulary pozostają stabilne podczas jazdy.
Rudy Project zastosował tutaj gumowane noski w dwóch rozmiarach oraz zakończenia zauszników poprawiające przyczepność. Dzięki temu okulary nie mają tendencji do przesuwania się nawet wtedy, gdy robi się naprawdę gorąco albo jedziemy po nierównym terenie. Producent wykorzystuje również geometrię zauszników nazwaną Pro-Fit, która ma zapewniać stabilne ułożenie na głowie.
Jazda w nocy? Zakres przepuszczalności światła w tych okularach to 48-8%. Oznacza to, że gdy jest ciemno okulary nie rozjaśniają się całkowicie. Przez to jazda w ich w nocy nie będzie komfortowa.
Jeśli szukasz fotochromów do jazdy w nocy zobacz soczewkę ImpactX Photochromic 2 Red. Ma ona zakres przepuszczalności 76% – 17%, więc dalej nie idealnie, ale na pewno wpuszcza w ciemnych warunkach więcej światła. Niestety nie miałam okazji tego sprawdzić.
Szybkość działania fotochromu.
W przypadku soczewek fotochromowych liczy się nie tylko zakres przyciemnienia, ale również szybkość reakcji na zmieniające się warunki. I tutaj Spinshield Air wypadają bardzo dobrze. Zmiana jest na tyle szybka, że podczas jazdy praktycznie nie zwraca się na nią uwagi – soczewki płynnie reagują na światło, bez wyraźnego momentu, w którym nagle robi się za ciemno lub za jasno. Doceniłam to szczególnie podczas jazdy po lesie, kiedy co chwilę przejeżdża się z pełnego słońca w cień. Fotochrom nie działa oczywiście natychmiast, ale reaguje sprawnie i, co dla mnie najważniejsze, nie miałam poczucia, że soczewka wyraźnie nie nadąża za zmianą warunków.
Wysoka wytrzymałość i odporność soczewek ImpactX 2 na uszkodzenia
Rudy Project na swoje szkła daje dożywotnią gwarancję, określa je jako „unbreakable” i podkreśla ich bardzo wysoką odporność na uderzenia.
Szkła są jednocześnie elastyczne i wytrzymałe, co oczywiście ma duże znaczenie w kwestii bezpieczeństwa naszych oczu. Jeżdżąc w terenie, w trakcie wywrotki czy zahaczenia krzaków lub gałęzi soczewka ma być wytrzymała i się nie potłuc.
CIEKAWOSTKA
W ramach testu otrzymałam dodatkową soczewkę „do zniszczenia”.
Moim zadaniem jest poddanie jej próbom siły.
Masz pomysł – napisz w komentarzu, jak ją sprawdzić.
Za kilka dni opublikuję materiał w prób wytrzymałości.
Jeśli chcesz zobaczyć na żywo, jak wyglądają i co mówię na temat tych okularów, zobacz film.
Fragment o okularach 15:52.
Okulary fotochromatyczne Rudy Project Spinshield Air – podsumowanie
Rudy Project Spinshield Air to okulary, które nie próbują wywracać świata sportowych okularów do góry nogami. Duża pojedyncza szyba, półramkowa konstrukcja i sportowy kształt to rozwiązania dobrze znane i sprawdzone.
Co odróżnia te okulary od innych producentów? Na pewno możliwość wybrania spośród kilku rodzaju szyb fotochromowych. Osoby ceniące stylówkę i dobry wygląd na pewno zwrócą uwagę na wersje lustrzane.
Ci bardziej pragmatyczni wybiorą klasyczny fotochrom dający lepsze zakresy przepuszczalności światła.
Po kilku tygodniach użytkowania najbardziej doceniam ich lekkość, komfort i jakość wykonania. To okulary, które wyglądają delikatnie, ale w kontakcie sprawiają wrażenie solidnych i dopracowanych. Do tego dochodzi szerokie pole widzenia oraz fotochrom, który dobrze radzi sobie ze zmiennymi warunkami i nie każe zastanawiać się przed wyjazdem, czy dziś lepsza będzie jaśniejsza, czy ciemniejsza szyba.
Jeśli rozważasz zakup tych okularów zobacz lokalizację miejsc, gdzie możesz je przetestować i wybierz to co dla Ciebie będzie optymalne.
A potem zostanie już tylko cieszenie się z jady, bo o okularach zapomniesz po kilku minutach.