Dolina Chochołowska to jedno z tych miejsc w Tatrach, które trudno odwiedzić w sezonie bez towarzystwa tłumów turystów. Właśnie dlatego na rowerową wycieczkę wybrałyśmy się tutaj jesienią, kiedy szlaki nie są już tak zatłoczone, a tatrzański krajobraz nabiera zupełnie innych kolorów.
Dolina Chochołowska na rowerze jesienią okazała się strzałem w 10.
Dolina Chochołowska – największa dolina polskich Tatr
Dolina Chochołowska większości osób kojarzy się przede wszystkim z krokusami, które każdej wiosny zamieniają tutejsze polany w fioletowe dywany. Ale powodów, by odwiedzić to miejsce, jest znacznie więcej.
To największa i najdłuższa dolina w polskich Tatrach. Ma około 10 kilometrów długości i zajmuje powierzchnię ponad 35 km². Leży w Tatrach Zachodnich, a swoją nazwę zawdzięcza oddalonej o kilkanaście kilometrów wsi Chochołów, której mieszkańcy od wieków korzystali z tutejszych hal i pastwisk.
Dziś zachwyca spokojnym, górskim krajobrazem, ale dawniej dolina tętniła życiem. Była największym ośrodkiem pasterstwa w Tatrach. Jeszcze w 1930 roku wypasano tutaj około 4 tysięcy owiec! Pamiątką po tamtych czasach są liczne drewniane szałasy pasterskie, które można zobaczyć między innymi na Polanie Chochołowskiej. Co ciekawe, dolina ma również górniczą przeszłość. Od XVI do XIX wieku wydobywano tu rudy żelaza, które początkowo przetapiano na miejscu, a później transportowano do hut w Kuźnicach. Śladem po tej działalności jest choćby nazwa Polany Huciska, którą mijamy po drodze.
Dolina Chochołowska jest też jednym z nielicznych miejsc w polskich Tatrach, które można zwiedzać na rowerze. Trasa prowadzi od Siwej Polany aż do schroniska PTTK na Polanie Chochołowskiej. Po drodze mijamy lasy świerkowe, skalne przewężenia i pasterskie polany, a na końcu czeka rozległy widok na szczyty Tatr Zachodnich. I właśnie ta różnorodność sprawia, że Chochołowska jest ciekawa nie tylko wiosną, kiedy kwitną krokusy.
Dolina Chochołowska – dojazd, parking, skazówki praktyczne
- Wstęp do Tatrzańskiego Parku Narodowego oraz opłata za wjazd rowerem (pobierana przez Wspólnotę Ośmiu Wsi i TPN) wynosi 11 zł za osobę oraz 11 zł za rower.
- Jeśli wybierzemy krótki wariant trasy – na Siwej Polanie znajduje się wiele parkingów, gdzie można zostawić auto.
- Trasy tej nie polecam w sezonie, chyba że wcześnie rano – jesień i wiosna to idealny moment – ludzi mniej i spokojniej, a przez to i bezpieczniej.
- Na Siwej Polanie na początku szlaku znajduje się wiele wypożyczalni rowerów analogowych i elektrycznych.
- Pod schroniskiem są stojaki do przypięcia rowerów – trzeba mieć swoje zapięcie.
- Wycieczkę rowerową super jest połączyć z wycieczka pieszą i wejściem np na Grzesia lub Rakoń.
- Wiosną koniecznie trzeba zgrać się z terminem kwitnięcia krokusów
- Na rowerze MTB można pojechać też przez Drogę pod Reglami
Dolina Chochołowska – mapa i ślad GPX
Nasza trasa zakładała początek i koniec w Nowym Targu.
To znakomity wariant, bo na początku podążając Szlakiem Wokół Tatr otrzymujemy przedsmak tego co nas czeka w postaci niesamowitych widoków na strzeliste szczyty Tatr a dopiero wisienką na torcie jest Dolina Chochołowska. Po drodze odwiedzamy też Chochołów, wieś z tradycyjną drewnianą zabudową, od której swoja nazwę wzięła dolina. W długim wariancie odwiedzamy też Kościelisko i Gubałówkę, by tam delektować się przepięknym zachodem słońca.
W krótkiej wersji oczywiście parkujemy auto na Siwej Polanie i do przejechania mamy sam creme de la creme czyli 10 km do schroniska i 10 km z powrotem. No chyba że chcemy połączyć jazdę na rowerze z wędrówką.
Wtedy zostawiamy rowery pod schroniskiem i idziemy na Grzesia lub Rakoń.
Strava Premium? Łap -20% na subskrypcję STRAVA z kodem MAMBA – TU KLIKNIJ
FILM – Dolina Chochołowska jesienią na gravelu
TU w ciagu kilku dni pojawi się film – bądźcie czujni – albo SUBSKRYBUJCIE KANAŁ NA YOUTUBE, by być na bierząco.
Dolina Chochołowska – opis trasy i nasza historia
Przedłużony weekend na podtatrzu okazał się strzałem w 10.
Piękna jesienna pogoda i okoliczności przyrody sprawiły, że udało nam się zrobić trzy piękne wycieczki.
Dolina Chochołowska była zupełnym spontanem. Początkowo celowałyśmy w kierunek Orawa.
W ostatnim momencie padło na Chochołowską i to była bardzo dobra zmiana.
Na Orawę wrócimy jeszcze na pewno.
Materiał powstał w ramach zadania publicznego Europejskiego Ugrupowania Współpracy Terytorialnej TATRY realizowanego przy wsparciu finansowym Województwa Małopolskiego.
Szukasz rowerowych inspiracji w regionie – zajrzyj:
ROWEROWY SZLAK WOKÓŁ TATR
VELO MAŁOPOLSKA
startujemy „skoro świt” z Nowego Targu
Poranne mgły robią klimat
I nagle naszym oczom ukazują się one
To jest trudne do opisania, co tam się działo
Trudno było nie robić zdjęć i nie zatrzymywać się na dłużej
Bajka
A po drugiej stronie Babia Góra
One tu tak mieszkają?
Docieramy do Chochołowa
Tradycyjna drewniana zabudowa
Tradycyjne napisy na oknach
Dla lubiących kulturę ludową jest co zwiedzać
Obiektywnie ładne to jest
Mieszkałabym
Z Chochołowa fragment podjazdu ale wynagrodzony takimi widokami.
Niestety jest też 200 metrów zejścia
I wjeżdżamy w Dolinę Chochołowską
Taaak – bardzo mało ludzi
Niesamowite widoki, no bo co tu więcej napisać
Rowery zostawiamy pod schroniskiem
Pierwszy bałwan tej jesieni
Zazwyczaj są tutaj tłumy
Jest pysznie i spokojnie – warto zajrzeć tu jesienią
A na powrocie jeszcze oscypek – musi być
Do wyboru z żurawiną lub…
czosnkiem niedźwiedzim, którego słoiczek kupujemy na pamiątkę.
Z Doliny Chochołowskiej wracamy przez Kościelisko i Gubałówkę. Niestety nie udaje się zrobić za wielu zdjęć, bo spieszymy się na zachód słońca. Echhh, zabrakło kilkunastu minut, by zobaczyć zachód nad Giewontem z Gubałówki, ale i tak było niczego sobie.
Pytania i dopowiedzi
Czy można dojechać rowerem do schroniska na Polanie Chochołowskiej?
Tak, trasa rowerowa kończy się tuż pod schroniskiem.
Ile kilometrów ma trasa rowerowa przez Dolinę Chochołowską?
10 kilometrów w jedną stronę.
Czy Dolina Chochołowska nadaje się na wycieczkę rowerową z dziećmi?
Tak jednak warto wybrać się w spokojniejsze dni, gdy ruch turystyczny jest mniejszy.
Czy do Doliny Chochołowskiej można wjechać gravelem?
Tak, są tylko fragmenty po około 200 metrów, które będą trudniejsze i niektórzy będą musieli zejść z roweru.
Czy do Doliny Chochołowskiej można pojechać zimą?
Tak i mamy nawet o tym artykuł – Dolina Chochołowska na fan bike-ach