50 mm wysokości obręczy. Czy to ma sens w gravelu?
Czy to hajp czy realnie coś daje i przekłada się na jazdę?
Po pięciu miesiącach z tymi kołami znam już odpowiedź i nie jest zaskakująca.
Skąd wzięły się stożki 50 mm w gravelach – oczywiście przyszły z szosy.
I pytanie – czy było to potrzebne?
Szosa to ściganie i szybkość a gravel to przygoda romantyzm i komfort.
Czy to się nie kłóci?
Ile ludzi tyle definicji gravelowego jeżdżenia. Dla każdego gravel może być nieco inny.
Dlaczego by nie spróbować?
Trochę zajęło mi by samej przekonać się do tej próby, ale ciesze się, że ostatecznie się zdecydowałam.
Powiem już teraz wysokie stożki zostają ze mną na dłużej. Dlaczego? Zapraszam do szybkiej recenzji.
DT SWISS GRC 1400 50 mm – specyfikacja
DT Swiss GRC 1400 DICUT 50 mm to karbonowe koła gravelowe stworzone z myślą o szybkiej jeździe po szutrach i asfaltowych drogach.
Kółka zbudowane są na następujących komponentach:
Piasty – DT 240 z systemem Ratchet 36T SL, center lock, 12 mm Thru Axle,
Obręcze – karbonowe, hooked, 50 mm wysokości, 24 mm szerokości wewnętrznej, 36,5 mm szerokości zewnętrznej
Szprychy – DT aero comp II® T-head – aerodynamiczne, spłaszczane. Konstrukcja T-head poprawia ustawienie szprych względem przepływu powietrza i wspiera właściwości aerodynamiczne całego zestawu.
Waga: koło przód – 762 g; koło tył – 881 g; Razem – 1643 g
Cena: 8900 zł
Koła są gotowe do zastosowania systemu bezdętkowego, maksymalna waga rowerzysty to 130 kg ze sprzętem, klasyfikacja ASTM:2.
Jak już pisałam przy okazji recenzji tych samych kół tylko w wersji 30 mm.
Obręcze w nowych kołach gravelowych GRC są tworzone za pomocą nowej, opatentowanej technologii. Nowa technologia formowania obręczy pozwala na nieporównywalną jakość wykończenia obręczy, co oznacza że są one gotowe do jazdy od razu po wyjęciu z formy. Zastosowanie opatentowanego procesu pozwala uniknąć tworzenia się pęcherzyków powietrza i gromadzenia żywicy, co nie tylko zwiększa niezawodność, ale także zapewnia wyjątkowy wygląd.
Hookless czy hooked?
Co ciekawe razem z tym modelem DT Swiss GRC 1400 DICUT 50 producent wrócił do systemu hooked, rezygnując z dotychczasowego hookless. W tych kołach miałam hookless.
Pytanie dlaczego? Czyżby obręcze z haczykiem jednak były bardziej bezpieczne?
Czy kolarze skarżyli się na hookless?
Przyznam się nie miałam żadnych negatywnych odczuć ani przychód z systemem hookless.
W żaden sposób ta zmiana nie jest dla mnie odczuwalna.
Opony zawsze uszczelniają mi się dobrze, jeżdżę na niskich ciśnieniach, więc nic mi nie spada.
Nie powiem wam więc, czy to zmiana na plus czy na minus.
Nieco większa waga wersji hooked jest bardzo mało znacząca
Jedno jest pewne. Dzięki temu koła oferują większą kompatybilność z oponami oraz możliwość jazdy na wyższych ciśnieniach, co dla wielu użytkowników będzie bardziej uniwersalnym i bezpieczniejszym rozwiązaniem.
Plusy 50 mm
Aerodynamika – chcesz być szybszy?
Na płaskim i przy wyższych prędkościach — czuć różnicę. Rower lepiej trzyma prędkość i mniej energii ucieka. Wyższy stożek poprawia aerodynamikę powyżej 30 km/h. Pytanie – jak często jeździsz tak szybko?
Ja nie często, ale lubię to uczucie :)
Stabilność
Przy równym tempie rower jest bardzo stabilny.
Ciężko mi to opisać, czuć pewien ‘flow’, jakby wszystko było bardziej płynne.
Ten rower jedzie po swoje.
Sztywność – przełożenie mocy
Koła z wyższą obręczą są bardziej sztywne, co daje lepsze przełożenie mocy.
Czuć to podczas przyspieszania albo jazdy na stojąco.
Gdy mocniej naciskasz na pedały, rower reaguje bardziej bezpośrednio i sprawia wrażenie bardziej dynamicznego.
Nie ma tu uczucia ‘uciekania energii’, które czasami pojawia się przy bardziej miękkich kołach.
Szczególnie na szybkich szutrach albo asfaltowych odcinkach rower wydaje się bardziej responsywny i chętniej utrzymuje tempo.
Efekt wizualny – wygląda pro
Co tu dużo pisać? Te kółka wyglądają szybko i są szybkie.
A wiadomo – co się nie dojeździ to się dowygląda :)
Minusy
Waga
Nie ma co się oszukiwać – więcej materiału to większa waga.
Wysokie obręcze są cięższe.
Dodatkowo jest to masa rotująca, czyli ta, która ma największe znaczenie podczas rozkręcania koła i przyspieszania.
Ale z drugiej strony, czy ta różnica w wadze dla Ciebie będzie faktycznie odczuwalna?
Boczny wiatr
Jak wieje, to trzeba mieć się na baczności i skupić się na jeździe. Jest bardziej nerwowo.
Boczne nieoczekiwane podmuchy potrafią wystraszyć człowieka. Czasem trzeba mocniej chwycić kierownicę.
To nie jest coś, co uniemożliwia jazdę, ale zdecydowanie wymaga przyzwyczajenia.
Zwłaszcza lżejsze osoby albo osoby mniej doświadczone mogą poczuć, że rower prowadzi się mniej spokojnie.
Komfort – czy jego brak?
To nie są koła, które będą maksymalnie wygładzały teren i dawały efekt poduszki.
Przy wysokim profilu obręczy całość jest bardziej sztywna, dlatego na trudniejszym szutrze czy mocno nierównej nawierzchni rower przekazuje więcej drgań.
Na drobnych kamieniach, tarkach albo bardziej rozbitym szutrze czuć, że rower jest bardziej surowy w odbiorze. Nie daje aż takiego komfortu i luzu jak niższe, bardziej elastyczne koła.
To nie oznacza, że jazda staje się nieprzyjemna, ale po prostu mniej wybacza błędy i bardziej pokazuje charakter nawierzchni. Jeśli ktoś jeździ głównie po technicznych trasach albo bardzo ceni komfort podczas wielogodzinnej jazdy, to może zauważyć tę różnicę dość szybko.
Podsumowanie
Jak już wcześniej Wam się przyznałam – trochę bałam się tych kół.
Moje wyobrażenia – sztywne, twarde, niewybaczające błędów.
Rzeczywistość okazała się zdecydowanie bardziej pozytywna.
Polubiłam te kółka i zostanę z wysokimi stożkami na dłużej.
Lubię uczucie szybkości i ten flow, który dają przy wyższych prędkościach.
Lubię ten wygląd, choć początkowo wydawały się za bardzo „szosowe”.
Czuję ich sztywność. Szczególnie gdy wybieram trasy z większą ilością kamieni i ujeb*w.
Ale ten dyskomfort nie jest uciążliwy. Opona 48 mm też robi robotę.
Oczywiście na kamieniach i gravelowych trasach wysoki stożek zaraz będzie porysowany.
Ale to sprzęt – trzeba go używać i tyle, a nie dmuchać i chuchać.
Obręcze 50 mm w gravelu to bardzo specyficzny sprzęt, który potrafi dać dużo frajdy, ale nie będzie idealnym wyborem dla każdego. Na szybkich trasach, twardych szutrach i asfaltowych przelotach pokazują swój największy potencjał — poprawiają płynność jazdy, pomagają utrzymać wysoką prędkość i sprawiają, że rower prowadzi się bardzo stabilnie.
Z drugiej strony wymagają kompromisów. Są mniej komfortowe na trudnym terenie, bardziej wrażliwe na boczny wiatr i nie dają takiej uniwersalności jak niższe profile. To koła dla osób, które lubią szybkiego gravela i świadomie wiedzą, czego oczekują od roweru. Jeśli jednak większość czasu spędzasz na technicznych szlakach i cenisz przede wszystkim komfort oraz spokój prowadzenia, niższe obręcze mogą okazać się lepszym wyborem.