Myśląc Tripout w głowie pojawia mi się jedno skojarzenie – bardzo przyzwoita funkcjonalność w korzystanej cenie. Marka ma już 10 lat i nie ustaje w rozwoju. To Tripout wprowadził na rynek fotochromy, które nie kosztowały milionów monet i dzięki temu ten rodzaj szkieł stał się bardziej popularny.
Dzisiejszy artykuł powstaje w związku z dwoma nowościami w ofercie. Na początku lata swoją premierę miał nowy model okularów – Onyx a chwilę później stało się to, na co czekałam od dawna – wśród już ogromnej oferty szkieł pojawiła się wersja FOTOCHROM w kategorii S0-S3 , czyli rozjaśniający się do zera. BANG! Pozamiatane :)
Gdy w lipcu napisał do mnie Łukasz z Tripout informując o nowościach, wiedziałam od razu, że chcę to wypróbować. Szykowałam się na wyjazd w Pireneje i pomyślałam, że będzie to idealny moment na testy.
Niestety szybki fotochromowe jak się pojawiły, tak szybko się rozeszły i zwyczajnie dla mnie już nie wystarczyło (Tutaj pozdrawiam wszystkich, którzy komentują – ach ci influencerzy, zawsze maja lepiej :)).
Trochę musiałam poczekać, ale wreszcie jest – dotarły i do mnie nowe Onyxy, nowe szybki fotochromowe i trzy dotychczasowe modele.
Wszystko to, by zrobić dla Was porównanie – ETERNITY vs FORCE vs INFINITY vs ONYX
ETERNITY – FORCE – INFINITY – ONYX
Okulary to nieodzowny element wyposażenia każdego rowerzysty. Ochrona przed słońcem, błotem, wiatrem, owadami. W drugiej kolejności to niezastąpiony element kolarskiej stylówy. To one pokazują kim jesteśmy i jak jeździmy.
W ofercie Tripout po pojawieniu się Onyxa mamy do wyboru cztery naprawdę bardzo sensowne propozycje.
W kolejności nieprzypadkowej – od najszerszych i największych do najmniejszych, idealnych na wąskie twarze
- Eternity: 152 × 71 mm i 34 g
- Force: 151 × 53 mm i 30g
- Onyx: 147 × 64 mm i 30-38g
- Infinity: 140 × 64 mm i 32g
Każdy z modeli ma nieco inną szybkę
- Eternity – Red Axiom – przepuszczalność światła 20% – zabarwienie chłodne, niebieskie
- Force Amber Polarized – przepuszczalność światła 15% – zabarwienie ciepłe
- Infinity Smart Gold Fotochrom – przepuszczalność światła 18-70% – zabarwienie ciepłe, żółtawe
- Onyx – Clear Fotochrom przepuszczalność światła 18- 90% – zabarwienie neutralne, szare
RED AXIOM – AMBER POLARIZED – GOLD SMART FOTOCHROM – CLEAR FOTOCHROM
Przyznajcie, że jest w czym wybierać. Niezależnie czy lubisz duże szyby i szerokie pole widzenie, czy wolisz szybkie wyścigowe modele z nieco mniejszymi szkłami albo trochę bardziej luzackie kształty.
Test modelu Infiniti mieliście już okazję czytać na blogu – Okulary Tripout Infinity – recenzja – czy wreszcie dałam się przekonać?
Podobnie z Eternity, który sprawdzałam w zeszłym roku w Toskanii – Tripout Eternity – nowość w ofercie
Jak wygląda nowy model Tripout Onyx na tle swoich poprzedników?
Jak zgrywa się z kaskiem?
Jak prezentuje się nowy fotochrom?
Zapraszam na jutuby, tam najlepiej widać podobieństwa i różnice .
Tripout porównanie modeli
Zacznijmy od wielkości.
To na jakiej wielkości okulary się zdecydujemy zależy głównie od kształtu naszej twarzy, przyzwyczajeń i walorów estetycznych. Okulary koniecznie trzeba mierzyć razem z kaskiem. Może się okazać, że bez kasku okulary badą wam super pasowały, a jak założycie kask, to np będą za wysokie, albo nie będą dobrze układać się przy paskach, albo będą haczyć z tyłu.
Największy z modeli to Eternity – jest najszerszy, bardzo wysoki i ma największą z wszystkich modeli szybę. Zakrywa sporą część twarzy. Jeśli ktoś ma większą głowę i lubi duże okulary, to będzie zadowolony.
Krzywizna Eternity ładnie dopasowuje się do twarzy. Ale wiadomo, każdy będzie miał tutaj inaczej.
Wybierając wielkość trzeba mieć też na uwadze, że duże zakrywające okulary będą chroniły od wiatru dużo lepiej, jednak mogą mieć problem z parowaniem w trudniejszych warunkach. Te mniejsze, trochę bardziej odstające będą bardziej przewiewne co może być dla jednych plusem a dla innych minusem. To każdy z osobna musi zastanowić się na czym najbardziej mu zależy.
Dla osób z wąską twarzą cały czas najlepsze wydają się być Infiniti. Tripout Onyx są najbardziej uniwersalne. Dla szerokich twarzy odpowiedniejsze będą modele Eternity oraz Force.
Wszystkie modele mają porównywalną wagę – 30-35 g.
Wszystkie modele mają regulowane noski. Niestety nie ma opcji wyboru wielkości nosków.
Modele Force oraz Onyx mają możliwość regulacji wygięcia zauszników. Modele Eternity i Infinity tej właściwości nie mają.
Pole widzenia we wszystkich modelach jest dość szerokie. Oczywiście najszerzej jest w Eternity. W przypadku Onyxa z założonymi dolnymi częściami ramek pole jest ograniczone. Osobiście wolę Onyxy bez tego elementu.
Bardzo dobrze widać tu różnicę w fotochromach Infinity oraz Onyx
Nowy Tripout ONYX – co w pudełku?
Okulary przychodzą do nas w twardym, sztywnym opakowaniu. Jest to nowa wersja etui. Wcześniejsze było bardzo duże i zajmowało sporo miejsca. Nowe ma wygodniejszy kształt, jest mniejsze i bardziej kompaktowe. Dużo łatwiej będzie spakować je do torby na wyjazd.
W środku etui wyłożone jest mięciusim materiałem, mamy miejsce na okulary i dwie pary szybek
dodatkowo otrzymujemy woreczek na okulary i szmatkę do szkieł.
Jako nowość pojawiła się też możliwość dokupienia osobnego mniejszego, sztywnego etui na same szkła.
Jest to bardzo przydatne, gdy wybieramy się na rower i chcemy zabrać dodatkowe szybki.
No chyba, że masz nowe fotochromy, to nie trzeba, bo jedne szkła ogarniają wszystko :P
Nowe zgrabniejsze etui i jego zawartość
Dodatkowy sztywny organizer
Przyda się, gdy chcesz zabrać dodatkowe szkła na rower
Tripout ONYX – wygląd – kształt i rozmiar
Wygląd Onyxów wpisuje się w rowerowe modowe trendy. Prosty kształt, bez zbędnych udziwnień. Widać powrót do średniej wielkości szkieł. Moda na wielkie szyby zasłaniające pół twarzy chyba powoli się kończy.
Okulary w założeniu są bezramkowe. Jeśli jednak chcemy, możemy dokupić i wpiąć sobie dolne ramki.
Wizualnie bezramkowy Tripout Onyx zdaje się być bardziej szosowy. Z ramką wygląda bardziej MTB. A co będzie na gravela? :)
Na mojej wąskiej twarzy okulary wyglądają całkiem dobrze. Ładne leżą, nie kolidują z paskami kasku.
Po dopasowaniu noska są w dobrej odległości od policzków. Gdy się uśmiecham nie wadzę policzkami o szkła. To często zdarza mi się w innych okularach.
Wersja „szosowo-gravelowa” bez ramek
Pasuje na wąskie twarze
Dobrze zgrywa się z kaskiem
Wersja z dopiętą dolną ramką wypada nieco gorzej.
Jest bardziej agresywnie, pełniej. I niestety policzki przy uśmiechaniu się haczą już o okulary.
W okularach w wersji z ramką ogranicza się też pole widzenia. Mówię o tym na filmie.
Aaaa byłabym zapomniała – kolory!
Poza tym delikatnie różowym czy łososiowym, mamy też bardziej „męskie” kolory. Czarny :)
Wersja z ramką to chyba do MTB?
Ogranicza trochę pole widzenia
W Onyxie dużą wagę przywiązano do wentylacji
W modelu Tripout Onyx zwrócono uwagę na wentylację – otwory umieszczone w górnej części soczewek. Ze względu na mniejszą szybę w porównaniu z Infinity i Eternity, podczas jazdy wyraźniej czuć, że powietrze mocniej dostaje się pod okulary.
Okulary mają możliwość formowania i dopasowania do użytkownika nosków a także zauszników.
Oprawki w pierwszym kontakcie sprawiają bardzo dobre wrażenie. Jakość wykonania jest wysoka. Plastik, z jakiego są zrobione, jest przyjemny w użytkowaniu. Wyciągając okulary z pudełka czuje się, że to dobrze zrobiony produkt.
Na tle Onyxów dotychczasowe Infinity i Eternity wychodzą nieco gorzej.
Praca zawiasów w Onyxach też jest na plus. Często spotykane w poprzednich modelach trzeszczenie tu nie występuje.
Okulary maja dwie wersje – ramkową i bezramową
Otwory wentylacyjne
Regulowane noski
Spokojny kształt, bez niepotrzebnych udziwnień
Formowalne zauszniki
Szkła – czyli najważniejsze – FOTOCHROM do zera!
Najważniejsza jednak w nowych Onyxach jest nowa szybka FOTOCHROMOWA rozjaśniającą się do zera.
To jest zmiana, na którą czekałam od dawna.
Szybka w kategorii S0-S3 pozwala na jazdę w tych okularach nocą. Dzięki czemu, jeśli chcemy jeździć po zmroku, nie mamy dylematu i konieczności zabierania ze sobą na rower drugich szkieł.
Minus tej szybki? Jak zawsze. Okulary fotochromowe S0-S3 ściemniają się do szarości i w porównaniu do lustrzanych wersji wyglądają mniej atrakcyjnie, jeśli bierzemy pod uwagę wygląd.
Oczywiście zaraz zapytacie – jak szybko się ściemniają i rozjaśniają. A ja odpowiem, że jeżdżę w różnych fotochromach od lat i nigdy nie zauważyłam, by któreś jakoś strasznie długo się zaciemniały lub rozjaśniały.
Nigdy jednak prędkość rozjaśniania i ściemniania nie była dla mnie priorytetem.
Zazwyczaj zmiana warunków oświetleniowych nie jest aż tak dynamiczna. Często przywoływany w testach wjazd i wyjazd z lasu wcale nie jest tak gwałtowny pod względem ilości światła.
Mam wrażenie, że to właśnie osoby jeżdżące w typowo ciemnych szkłach mają z tym problem.
Możecie oczywiście zobaczyć na poniższych zdjęciach. Jak zachowuje się szkło po ściągnięciu ramki.
Zdążyłam zrobić kilka fot zanim brzegi też się zaciemniły. Zajęło to jakieś kilkanaście sekund.
Na dniach planuję też zrobić porównanie kilku modeli ze szkłami fotochromowymi, więc bądźcie czujni.
Czy polecam te fotochromy?
Po pierwszych kilku jazdach jest super.
Na moją ostateczną opinię będziecie musieli jednak jeszcze trochę poczekać. Dostałam te szybki późno i wiecie jaka aktualnie w naszym kraju jest pogoda. Słońca to za wiele ostatnio nie było. Pakuję więc Onyxy do bagażu, który zabiorę do Girony i tam ostatecznie je przetestuję. Mam nadzieję zobaczyć jak bardzo zaciemnią się na hiszpańskim słońcu.
Nie ma jednak co się smucić. Na razie na stronie Tripout szybek nie ma. Wszystkie się wyprzedały na pniu i czekamy na dostawę.
Podobno warto poczekać do listopada na BLACK FRIDAY.
Ale ode mnie tego nie słyszeliście :)
Odpinanie ramki jest bardzo intuicyjne
Okulary ściemniają się na słońcu
Tu widać ślad po ramce, którą ściągnęłam kilka sekund wcześniej. zdjęcie robione w cieniu.
Tripout Onyx – to jak to właściwie jest z tymi okularami?
A tak jest, że najlepiej samemu sprawdzić i nie sugerować się opiniami w internecie.
Każdy ma inna głowę, nosi inny kask i ma inne wymagania czy oczekiwania.
Trzeba więc zamówić, przymierzyć i samemu ocenić, czy te okulary są dla Was.
Tym bardziej, że Tripout Optics ma bardzo dobrze działająca politykę zwrotów. Jeśli dobrze pamietam, to jest 30 dni na odesłanie, jeśli coś Wam się nie spodoba.
Aaaa no i ceny!!!
Zawsze pomijam ten aspekt w recenzjach a jest on w zasadzie jednym z głównych, jeśli chodzi o ostateczne podjęci decyzji.
Od samego początku Tripout oferował dobrą jakość w atrakcyjnej cenie. Dzięki czemu marka zdobyła popularność.
Świat jednak leci do przodu i wszystko drożeje. W tym i drożeją okulary Tripout.
Za model Onyx z szybką Clear Fotochrom trzeba zapłacić 539 zł.
To dużo, czy mało?
Katalogowe ceny wyżej lokowanych marek typu Rudy, Oakley czy Alba to koszt 1000 zł. Wiadomo, można je kupić taniej za około 700 zł. Ale wiadomo też, że jak się chce, to na Tripouta też zawsze znajdzie się jakąś promkę.
Więc cały czas okulary te są bardzo atrakcyjnym produktem na rynku.
Okulary do testu przekazał Tripout Optics
Producent nie miał wpływu na wygląd recenzji.
Aktualnie na stronie cały czas trwają wakacyjne promocje
– z kodem lato55 dostajesz 55% rabatu na wszystko :)