Przejdź do treści
  • GŁÓWNA
  • WYJAZDY ROWEROWE DLA KOBIET
  • MIEJSCA
    • Polska
      • Beskid Niski
      • Beskid Mały
      • Beskid Sądecki
      • Beskid Śląski
      • Beskid Żywiecki
      • Bieszczady
      • Gorce i Pieniny
      • Jura Krakowsko-Częstochowska
      • Katowice i okolice
      • Małopolska
      • Płaskopolska
      • Sudety
      • Suwalszczyzna
      • Zakopane i Tatry
    • Austria
      • Ischgl
      • Saalbach – Hinterglemm
      • Salzkammergut
    • Chorwacja
    • Czechy
    • Maroko
    • Słowacja
    • Szwajcaria
    • Włochy
      • Finale Ligurie i San Remo
      • Lago di Garda
      • Livigno
      • Toskania
      • Valsugana
    • Wyspy Kanaryjskie
    • SINGLETRACKI i BIKE PARKI
  • SPRZĘT
    • testy i recenzje
  • PORADY
  • INNE
    • ULTRA
    • BIKEPACKING
    • GRAVEL
    • ZWIFT
    • morsowanie
    • relacje
    • kolarska kuchnia
    • zimowo
    • life behind bars
    • o treningu
    • GIRLS on BIKES
    • rekonstrukcja ACL
    • przemyślenia
    • maratonowo
    • Geocaching
  • WSPÓŁPRACA
  • Sklep
    • Sklep
    • Regulamin sklepu, polityka prywatności i plików cookies
    • Koszyk
  • GŁÓWNA
  • WYJAZDY ROWEROWE DLA KOBIET
  • MIEJSCA
    • Polska
      • Beskid Niski
      • Beskid Mały
      • Beskid Sądecki
      • Beskid Śląski
      • Beskid Żywiecki
      • Bieszczady
      • Gorce i Pieniny
      • Jura Krakowsko-Częstochowska
      • Katowice i okolice
      • Małopolska
      • Płaskopolska
      • Sudety
      • Suwalszczyzna
      • Zakopane i Tatry
    • Austria
      • Ischgl
      • Saalbach – Hinterglemm
      • Salzkammergut
    • Chorwacja
    • Czechy
    • Maroko
    • Słowacja
    • Szwajcaria
    • Włochy
      • Finale Ligurie i San Remo
      • Lago di Garda
      • Livigno
      • Toskania
      • Valsugana
    • Wyspy Kanaryjskie
    • SINGLETRACKI i BIKE PARKI
  • SPRZĘT
    • testy i recenzje
  • PORADY
  • INNE
    • ULTRA
    • BIKEPACKING
    • GRAVEL
    • ZWIFT
    • morsowanie
    • relacje
    • kolarska kuchnia
    • zimowo
    • life behind bars
    • o treningu
    • GIRLS on BIKES
    • rekonstrukcja ACL
    • przemyślenia
    • maratonowo
    • Geocaching
  • WSPÓŁPRACA
  • Sklep
    • Sklep
    • Regulamin sklepu, polityka prywatności i plików cookies
    • Koszyk
Facebook Youtube Instagram

Jak schudnąć na rowerze – czyli typowa zima kolarza

  • 04/01/2018
  • 29 komentarzy
POSTAW KAWE
4.5
(8)

Czas noworocznych postanowień w pełni. Wymyśliłeś już sobie jakieś? A może specjalnie czekałeś na nowy rok, by zacząć? Jeśli czytałeś już tekst o postanowieniach, to pewnie wiesz, że ze mną możesz być szczery. Nie należę do osób wyśmiewających noworoczne postanowienia. Każdy chce być lepszy, ładniejszy, młodszy, mądrzejszy itd, itp. Niestety nie każdy potrafi. A dziś moja rola w tym, by Ci pomóc i wesprzeć.

Jeździsz na rowerze? 90% czytelników tego bloga jeździ, 100% ma rower. Więc pewnie wiesz, jakie postanowienie noworoczne jest najpopularniejsze wśród kolarzy (szczególnie po świętach)? Co wpisują sobie w dzienniczek? Oczywiście – schudnę, zejdę z wagi, obniżę poziom tkanki tłuszczowej. Wszystko to po to, by jeździło się lepiej, a przede wszystkim lżej.

 Jak schudnąć na rowerze? To pytanie wpisywane w Wujka Googla bardzo często. I tu mamy haczyk, ja odpowiem Ci dziś, jak jeździć na rowerze żeby schudnąć, a Ty pomożesz mi zrealizować moje noworoczne postanowienie, zakładające pisanie od czasu do czasu tekstów nie tylko dla zaawansowanych rowerzystów, ale i dla pani Helenki ze sklepu (pozdrawiam). Choć wydaje mi się, że i średniozaawansowany kolarz znajdzie tu kilka wartościowych informacji.

W tym artykule dowiesz się więc, co robić, by spalić tłuszcz jeżdżąc na rowerze, jak jeździć na rowerze stacjonarnym, by schudnąć i czy może nie lepiej wybrać bieganie zamiast roweru.


 

Co daje nam jazda na rowerze?

Zaczynając od początku, jazda na rowerze bardzo pozytywnie wpływa na nasze zdrowie i funkcjonowanie organizmu. Oczywiście mam tu na myśli czysto rekreacyjna jazdę. Jeśli planujesz starty w zawodach, liczysz na jakieś większe osiągnięcia, to musisz być świadomy, że to nie zawsze wiąże się ze zdrowiem. Wracając jednak do rekreacji i amatorskiego wydania tego sportu, jazda na rowerze pozwala utrzymać dobrą kondycję potrzebną do codziennego funkcjonowania, pozytywnie wpływa na serce i układ krążenia, rozwija sprawność układu oddechowego, pozwala zachować zgrabną i szczupłą sylwetkę (jeżdżąc na rowerze nie musisz martwić się, że nagle wyrosną ci wielkie mięśnie). Efektem ubocznym jazdy na rowerze dla pań będzie płaski brzuch, krągłe pośladki i jędrne uda bez celulitu.

Jazda na rowerze jest atrakcyjna, bo dzięki niej oprócz utraty zbędnych kilogramów, możemy poznać wielu nowych ludzi, rozwinąć dotychczasowe znajomość, spędzić więcej czasu z ukochaną osobą. Długie wycieczki po lesie lub górach to świetny sposób, by schudnąć nawet tego nie zauważając.

Ile kalorii spala się na rowerze?

To, ile kalorii spalisz na rowerze, zależy od intensywności wysiłku, twojej wagi, procentu mięśni w organizmie oraz indywidualnych cech osobniczych. Zasada jest taka, im intensywniej/mocniej jedziesz tym więcej kalorii palisz, im większa intensywność, tym wyższe tętno, a co za tym idzie organizm potrzebuje większej ilości energii. 

Trzeba jednak pamietać, że nie zawsze ilość jest najważniejsza, a znaczenie ma też jakość.

Przy lekkich wysiłkach typu aerobowego (niskie tętno, potrafisz swobodnie rozmawiać podczas jazdy, biegu, spaceru) spalasz w większości tłuszcz i mały procent glikogenu, który jest w mięśniach. Gdy podczas przejażdżki, wycieczki, treningu etc. zaczynasz mieć zadyszkę i coraz trudniej ci oddychać, to znaczy, że wchodzisz na wyższy poziom intensywności (wysiłek anaerobowy), w którym większość spalanych kalorii pochodzi z glikogenu.

Dochodzi do pewnego rodzaju paradoksu – gdy jeździsz na rowerze lekko, spalasz mniej kalorii, ale pochodzą one z tłuszczu. Gdy jeździsz szybko i intensywnie spalasz więcej kalorii, ale pochodzą one już z glikogenu mięśniowego.

Żeby nie było to za łatwe w przypadku intensywnych wysiłków do sumy spalonych kalorii dochodzi jeszcze czynnik zwany EPOC, czyli prowysiłkowa konsumpcja tlenu, w wyniku której organizm jeszcze kilka godzin po ćwiczeniach spala wiekszą ilośc kalorii (i tu pochodzą one z tłuszczu).



W środowiskach sportowych nieustannie spierają się zwolennicy tak zwanych aerobów – wysiłków typu cardio oraz zwolennicy większej intensywności. Co wybrać, by szybciej schudnąć? W przypadku amatora najlepiej nie kombinować za wiele i po prostu jeździć na rowerze. W terenie lub na rowerze stacjonarnym, to nie ma znaczenia. Gdy dołożymy do tego niewielki deficyt kaloryczny, efkty przyjdą na pewno.
Gdy jesteś już zaawansowanym rowerzystą, polecam intensywne treningi interwałowe lub siłowe uzupełniać porannym cardio przed śniadaniem.

rodzaj aktywności spalonych kalorii na godzinę dla 60 kg osoby
sen 60-100 kcal
prasowanie 200 kcal
odkurzanie 270 kcal
spacer 210 kcal
lekkie ćwiczenia fizyczne 250 kcal
pływanie 360 kcal
bieganie 550 kcal
szybkie chodzenia po schodach 650 kcal
jazda rekreacyjna na rowerze 450 kcal
jazda intensywna na rowerze 550-600 kcal
taniec 460 kcal
jazda na rolkach 530 kcal

Jak jeździć i trenować by schudnąć ?

Jak mówi popularne kolarskie przysłowie – Żeby jeździć, trzeba jeździć. Idąc za nim – Żeby schudnąć trzeba też jeździć. Jeździć można na dworze i na rowerze stacjonarnym w siłowni lub, gdy masz, na trenażerze w domu. Ważna jest regularność i systematyczność.

Początkujący rowerzysta:

Jeśli jazda na rowerze to dla ciebie miły sposób spędzenia czasu, nie interesuje cię metodyka treningowa, nie chcesz kupować pulsometru i zbytnio wdawać się w szczegóły po prostu weź kolegę, koleżankę i kilka razy w tygodniu wsiądźcie na rower. Pojedź na kilka godzin do parku, do lasu. Nie myśl o cyferkach, planach. Na rowerze stacjonarnym sytuacja wygląda podobnie. Tylko do lasu nie możesz się wybrać i trzeba zapewnić sobie jakieś umilacze treningowe :) Jeśli tylko za zwieszeniem aktywności fizycznej nie pójdzie zwiększenie ilości jedzenia, efekt tracenia kilogramów murowany. Schudniesz.

Średniozaawansowany rowerzysta

Jeśli masz już pulsometr lub licznik, a tematy stref treningowych nie są ci obce, zrób to, co znajduje się w podpunkcie dla początkujących, ale dodatkowo zwracaj uwagę na tętno. Aby efektywnie spalać tłuszcz, poziom intensywności wysiłku nie może przekroczyć 75% tętna maksymalnego. Wybierz się systematycznie, kilka razy w tygodniu na długie jazdy/wycieczki o takim poziomie intensywności, by nie przekraczać tych 75%. Gdy do tego dołożysz większą staranność w doborze produktów, z których komponujesz posiłki, odrzucisz słodycze i przetworzone produkty spożywcze, efekty będą widoczne bardzo szybko.

Zaawansowany rowerzysta:

Jeśli jesteś zaawansowanym kolarzem, to najprawdopodobniej nie masz problemu z tym, jak schudnąć na rowerze, bo twój poziom tkanki tłuszczowej jest na granicy zdrowia. Druga możliwość zakłada, że masz kilka zbędnych kilogramów, ale wiesz, jak je zrzucić. Jeśli jednak dziwnym zbiegiem okoliczności nie wiesz, najlepszym sposobem na schudnięcie jest zaangażowanie obydwóch szlaków metabolicznych. Pierwszego wykorzystującego tłuszcz oraz drugiego wykorzystującego węglowodany. By najefektywniej spalić tłuszcz potrzebne są dwa rodzaje treningu. Podstawowym treningiem musi być wysoko-intensywny trening interwałowy na rowerze (taki łatwiej wykonuje się na rowerze stacjonarnym lub trenażerze) lub siłowy (co najmniej cztery razy w tyg), a jego uzupełnieniem powinny być aeroby wykonywane rano na czczo (najlepiej w dni nietreningowe). Gdy dodamy do tego odpowiednią zbilansowaną dietę z niewielkim deficytem kalorycznym, osiągniemy widoczny efekt w postaci zmieniających się cyferek podczas porannego ważenia.

Treningowy rower stacjonarny.

Co oprócz jazdy na rowerze?

Bieganie.

Oprócz jazdy na rowerze świetne efekty w traceniu zbędnych kilogramów daje też bieganie. Co wybrać? Co lepsze? Rower czy bieganie? Nie ma na ten temat jednoznacznej odpowiedzi. Bieganie jest bardziej obciążające kolana, ale też bywa bardziej intensywne dzięki czemu spala się więcej kalorii i można schudnąć szybciej. Bieganie często jest łatwiejsze, nie trzeba do niego tak specjalistycznego sprzętu, jest mniej zabawy z ubieraniem się w chłodne dni, nie trzeba dbać i czyścić brudnego po błotnej przejażdżce roweru.

Trening siłowy.

Jeśli tylko podoba ci się zabawa z żelastwem na siłowni, to jest to najlepszy sposób na utratę dodatkowych kilogramów. Połączenie siłowni z jazdą na rowerze jest najbardziej efektywnym treningiem. Jeśli nie wiesz jak zacząć, zapraszam do artykułu o tym, jak ćwiczyć na siłowni.

Rolki, spacery, nordic walking.

Wszystko, co oderwie cię od telewizora, kanapy, czy komputera jest warte twojej uwagi. Każdy rodzaj aktywności, który zmusza twoje serce i płuca do intensywniejszej pracy pomoże ci poprawić swoje zdrowie, kondycję i samopoczucie.

O tym jak schudnąć na rowerze, można by napisać książkę. W sumie, chyba nawet jest kilka książek poruszających tą tematykę. Mam nadzieję, że jeśli temat ten był Ci obcy trochę rozjaśniłam sytuację. A może udało Ci się już schudnąć na rowerze? Masz jakieś rady? Doświadczenia? Podziel się swoimi sposobami w komentarzu.

Czy ten wpis był pomocny?

Kliknij gwiazdkę!

Średnia ocena 4.5 / 5. Oceniłeś wpis 8

Brak ocen. Bądź pierwszy!

Chcesz więcej?

Zajrzyj na moje inne kanały!

Bardzo mi przykro, że nie znalazłeś tu niczego dla siebie!

Pomóż mi ulepszyć tego bloga!

Powiedz, jak mogę to zmienić?

Chcesz więcej takich materiałów?
Postaw mi kawę na buycoffee.to
Picture of Dorota Juranek

Dorota Juranek

Jeżdżę na rowerze, odkrywam nowe trasy i miejsca, robię zdjęcia oraz tworzę filmy. Pasją do podróżowania dzielę się tutaj oraz na kanale YouTube.
Wszystkie wpisy »

komentarze

29 Responses

  1. Łukasz pisze:
    4 stycznia 2018 o 11:43

    W tabeli – rodzaj aktywności – brakuje mi pozycji „seks”

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      4 stycznia 2018 o 17:25

      Już uzupełniam, ale pewnie plasuje się w ilości kalorii spalanych pomiędzy prasowaniem a odkurzaniem ;) Dobry interwał nie jest zly.

      Odpowiedz
      1. Say yes pisze:
        4 stycznia 2018 o 20:57

        Pomiędzy prasowaniem a odkurzaniem to sex ale tylko z żoną ;-) Własną ;-)

        Odpowiedz
        1. mamba pisze:
          4 stycznia 2018 o 23:22

          No raczej :)

          Odpowiedz
  2. Alo pisze:
    4 stycznia 2018 o 12:31

    Ściągnąć buty przed ponownym wejściem na wagę. Zawsze to coś na zachętę:-). Niestety, po rowerze apetyt rośnie, trzeba uważać, jak piszesz z resztą, żeby nie zjeść więcej niż spaliło. A patrząc na tabelkę. – postanowiłem częściej dkurzać ! ;-) Pozdrawiam. Ps. Zamiennie do iegania jak ktoś może to polecam biegówki, nie obciążają kolan jak zwykły bieg.

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      4 stycznia 2018 o 17:26

      No niestety niebezpieczeństwo długich tlenowych wysiłków jest takie, że ma się ochotę zjeść trzy razy więcej niż się spaliło :(

      Odpowiedz
  3. Borubar pisze:
    4 stycznia 2018 o 14:02

    Od jazdy na rowerze się chudnie, głównie w pasie, ale jednocześnie przybiera się na wadze.

    Szczególnie na początku. Przez pierwsze 2 miesiące można stracić klika cm obwodu w pasie i jednocześnie zyskać po 1kg za każdy centymetr.

    Tych dodatkowych kilogramów się nie czuje bo to głównie dodatkowe mięśnie na nogach, które jednocześnie są silniejsze i łatwiej noszą dodatkowy ciężar.

    Po jakimś czasie proces zmiany tłuszczu w mięśnie ulega zatrzymaniu, dalsze jeżdżenie bez ciągłego zwiększania wysiłku jedynie utrzymuje stan jaki udało się osiągnąć na początku.

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      4 stycznia 2018 o 17:28

      Masz rację, często w przypadku mało aktywnych osób najpierw dochodzi do rekompozycji i czasem mozna przytyć. A jak wiadomo mięśnie ważą więcej niż tłuszcz dlatego mimo wszystko lepiej się wygląda.

      Odpowiedz
  4. MB pisze:
    5 stycznia 2018 o 23:47

    Pięć godzin spania daje tyle co godzina na rowerze? Zatem dobranoc!

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      6 stycznia 2018 o 09:57

      Haha, mam nadzieje, że wyspana(y). Niestety wtedy chyba nic nie można byłoby jeść.
      Jest jednak pewna metoda, która zupełnie zakłada brak aktywności w PL to 2XME. Warto się zainteresować :)

      Odpowiedz
  5. Martka pisze:
    6 stycznia 2018 o 16:22

    ooo…moja waga z maja 2017 :) Z tym sexem to trzeba uważać, co by waga kobietom nie skoczyła o 20kg w górę ;)

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      6 stycznia 2018 o 20:07

      Nooo, ale warto też wiedzieć, że pierwszy okres ciąży bardzo pozytywnie wpływa na wyniki :)

      Odpowiedz
  6. Michał pisze:
    6 stycznia 2018 o 18:37

    ile to 75% tętna maksymalnego ?

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      6 stycznia 2018 o 20:06

      Aby okreslić procent tętna maksymalnego (HRmax) trzeba najpierw poznać swojego maksa. Jast kilka sposobów, HRmax to najwyższe tętno, jakie udało ci się osiagnąć podczas testu wydolnościowego, wyścigu jechanego na maksa, lub prostej reguły obliczniowej 220-wiek (np 220- wiek 30 = 190 – to twoje HRmax). Jak już znasz swoje tętno maksymalne, wtedy obliczas 75% i podczas przejażdżek nie przekraczasz tego progu.

      Odpowiedz
  7. PiWo pisze:
    9 stycznia 2018 o 11:22

    Ja z tym 75% HRMax mam pewien problem. Z obliczeń wynika że nie powinienem przekraczać ok 135 a podczas spokojnej jazdy kiedy oddech mam normalny (zero zadyszki) tętno oscyluje wokół 140-150? No i jak żyć?

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      9 stycznia 2018 o 13:41

      No niestety takie wzory są mocno szacunkowe, dlatego zawsze najlepiej zrobić badania, lub jakiś domowy test FTP i na jego podstawie wyznaczyć strefy. Na pocieszenie powiem, że u mnie ten wzór tez nie działa :)

      Odpowiedz
  8. razz :) pisze:
    19 stycznia 2018 o 11:39

    tak wlasnie pomyslalem o tych kaloriach i zuzyciu na godzine. jesli sen to powiedzmy 100kcal/h, to ile siedzenie przed kompem? podobnie?
    tylko jesli to zssumujemy to wychodzi min 2400kcal na dobre, a przeciez dziewczeta 60kg potrzebuja znacznie mniej (przy braku aktywnosci)

    Odpowiedz
    1. razz pisze:
      19 stycznia 2018 o 11:40

      (wychodzi min 2400kcal na dobe)

      Odpowiedz
      1. mamba pisze:
        19 stycznia 2018 o 23:47

        No nie, bo tam są widełki 60-100 i wtedy 60×24 wychodzi 1440 kcal. I to by się zgadzało.
        Wiadomo, że to jednak mocno szacowane jest. Bo nigdy nie wiadomo ile dokładnie spalamy.

        Odpowiedz
  9. Agata pisze:
    4 kwietnia 2018 o 21:36

    Ja niestety na rowerze nie chudne :( bo właśnie jem slodziuchy;) A trener właśnie odradzal cardio :/ też chce, żeby mi się łatwiej jeździło w sezonie (amatorsko po lasach). A mam spory nadbagaz :(

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      4 kwietnia 2018 o 22:16

      To niestety trener ma rację, bo jeśli chodzi o efektywność gubienia kilogramów, to trening siłowy na wysokiej intensywności.

      Odpowiedz
  10. trochę realizmu plis pisze:
    27 kwietnia 2018 o 09:47

    „kilka razy w tygodniu na długie jazdy/wycieczki” – to są porady dla rencistów, względnie emerytów mundurowych, zwykły człowiek (szkoła/praca) nie ma czasu na kilkugodzinne wycieczki kilka razy w tygodniu!!

    Odpowiedz
    1. ka pisze:
      23 sierpnia 2018 o 08:18

      Najlepiej schudnąć tak, żeby poświęcać sprawie max 5 minut dziennie i jeszcze się nie spocić. Proponuję zacząć od znalezienia złotej rybki.

      Odpowiedz
  11. Bikegirl pisze:
    10 stycznia 2019 o 09:07

    Co to jest test FTP? :)

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      10 stycznia 2019 o 09:47

      FTP to według Andrew Coggana „funkcjonalna moc progowa” czyli moc, z jaką jesteś w stanie jechać na rowerze przez 60 min.
      FTP potrzebne jest trenującym, by odpowiednio zaprogramować swój trening, nie przetrenować się, prawidłowo dobrać obciążenia itp.

      Odpowiedz
  12. Grzegorz pisze:
    10 stycznia 2019 o 17:30

    Ja cały czas walczę z masą i niestety efekty mam marne. W zeszłym roku zmieniłem pracę, więcej pracuję i mniej też miałem czasu na rower. Nogi generalnie w porządku- łyda i udo jak ciężarowiec ale bęben mi urósł. I niestety lubię jeść. Zima to dla mnie „zabójstwo”. Wcześnie się robi ciemno więc na rower nie wyjdę. Bieganie nie sprawia mi przyjemności. Może jakiś rower stacjonarny kupię? Muszę coś zrobić bo mnie bęben pokona. A ciężko jest…

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      10 stycznia 2019 o 20:31

      Może więc trenażer i Zwift -https://mambaonbike.pl/zwift-jak-zaczac-poradnik/
      Zdecydowanie pomaga utrzymać formę zimą i nie przytyć :)

      Odpowiedz
  13. Domi pisze:
    26 listopada 2022 o 09:41

    Jeżdżę od miesiąca codziennie 1h. Tętno 70-80% maxymalnego. Dodatkowo dieta. Waga stoi. Co robię źle?

    Odpowiedz
    1. mamba pisze:
      29 listopada 2022 o 20:29

      Najprawdopodobniej wcale nie jesteś na deficycie.
      Albo waga stoi bo tłuszcz zmienia się w mięśnie. Sprawdzała obwody? To one są tu lepszym wyznacznikiem.

      Odpowiedz

Dodaj komentarz Anuluj pisanie odpowiedzi

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

przeczytaj też to

Izery
gravel

Izery – najlepsze góry na gravela

5 (4) Od kiedy pamietam, mówiłam o tym zawsze – IZERY to NAJLEPSZE góry w

więcej »
6 maja 2026 25 komentarzy
balaton na rowerze
WĘGRY

Balaton na rowerze – trasy, mapy i praktyczne wskazówki

5 (2) Balaton zawsze był gdzieś na liście moich rowerowych kierunków. Ale umówmy się –

więcej »
27 kwietnia 2026 Brak komentarzy
Dolnośląski Szlak Piwa i Wina
bikepacking

Dolnośląski Szlak Piwa i Wina – czyli rowerem między winnicami.

4.9 (8) Słyszeliście kiedyś o Dolnośląskim Szlaku Piwa i Wina? My dowiedzieliśmy się o jego

więcej »
13 kwietnia 2026 3 komentarze
morawy południowe
Czechy

Morawy Południowe rowerem – Mikulovska Ścieżka Winiarska

5 (14) Dla znakomitej większości czytelników Morawy Południowe, z najbardziej charakterystycznym miasteczkiem z zamkiem na

więcej »
13 kwietnia 2026 9 komentarzy
WIĘCEJ
Facebook Youtube Instagram
Postaw mi kawę na buycoffee.to

© 2023  All rights reserved.
Dorota Juranek Mamba On Bike
NIP 6342577792